Uwodził syna swojego szefa. Umówił się z 13-latkiem na seks, ale na miejscu czekała policja

Był przekonany, że idzie uprawiać seks z 13-latkiem. Przez dwa tygodnie 33-letni mieszkaniec Legnicy przez internet nakłaniał chłopca do współżycia. Nie wiedział, że niemal od początku po drugiej stronie sieci nad klawiaturą siedzieli łowcy pedofilów. Andrzej Z. był zaskoczony, gdy w umówionym miejscu pojawili się policjanci. - Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do sądu - relacjonuje Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy:
- Za pośrednictwem internetu nawiązał kontakt i komunikował się z małoletnim, któremu składał propozycję obcowania płciowego oraz odbycia innych czynności seksualnych. Miało dojść do spotkania i odbycia tej czynności. Natomiast na to spotkanie stawiła się osoba dorosła, która zapobiegła popełnieniu tego przestępstwa.
Sprawdź: 170 tysięcy papierosów bez akcyzy i 7 kilogramów suszu. Dwie akcje policji w Bielawie
Mężczyzna nie umiał wytłumaczyć powodów swojego zachowania
Tuż po zatrzymaniu policjanci zabezpieczyli komputer Andrzeja Z. Na dyskach nie było jednak pornografii dziecięcej. - Mężczyzna będzie odpowiadał z wolnej stopy, bo złożył obszerne zeznania i przyznał się do winy - mówi Liliana Łukasiewicz:
- Ponieważ mamy tutaj do czynienia tak naprawdę z propozycjami odbycia stosunku płciowego, przestępstwo to - mimo, że jest na szkodę małoletniego - nie jest aż tak poważnie zagrożone, jak samo dopuszczenie się czynności seksualnej wobec małoletniego. Jest to przestępstwo zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
Mężczyzna nie umiał wytłumaczyć, dlaczego próbował uwieść trzynastolatka.
Przeczytaj też: Deszczowy weekend na Dolnym Śląsku. Są ostrzeżenia meteorologiczne i hydrologiczne na niedzielę
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

