Zaproponował nieletniej tysiąc złotych za współżycie. Teraz trafi do więzienia

Jest wyrok w sprawie 20-letniego Igora J. - przedstawiciela handlowego z Wielkopolski, który w 2024 roku usiłował doprowadzić nieletnią dziewczynkę do obcowania płciowego. Sąd Rejonowy w Lubinie skazał go na karę mieszaną 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 6 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej dozorowanej pracy w wymiarze 20 godzin w stosunku miesięcznym.
To jednak nie wszystko - orzeczono też zakaz zajmowania wszelkich stanowisk i wykonywania wszelkich zawodów albo działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub z opieką nad nimi na okres 5 lat, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania do niej na odległość mniejszą niż 100 metrów na okres 5 lat oraz nawiązkę na rzecz pokrzywdzonej w wysokości 5 tysięcy złotych.
Sprawdź też: Trzykrotnie ugodził nożem partnera byłej dziewczyny. 23-latek z powiatu kamiennogórskiego w areszcie
Igor J. podjechał do dziewczynki, gdy ta wracała ze szkoły
Dziewczynka z Rudnej, która wówczas miała mniej niż 15 lat, 5 grudnia 2024 roku szła do szkoły podbić legitymację. Gdy wracała, Igor J. podążał za nią jadąc samochodem marki Mercedes. Gdy się zrównali, otworzył okno i zaproponował pokrzywdzonej 500 złotych za wykonanie innej czynności seksualnej. Gdy odmówiła, podwyższył kwotę do 1000 złotych. Również spotkał się z odmową i dlatego odjechał.
Przestraszona dziewczynka zawiadomiła matkę, a ta policję. Psycholog ocenił jej zeznania jako wysoce prawdopodobne, a monitoring miejski zarejestrował zdarzenia. Biegły psychoseksuolog w opinii napisał, że Igor J. nie jest pedofilem, a to był czyn pedofilski zastępczy. Oznacza to, że preferowanym partnerem seksualnym takiej osoby jest człowiek dojrzały, ale wskutek trudności z nawiązaniem takiej relacji wybierana jest osoba małoletnia.
Prokuratura Rejonowa w Lubinie oceniła wyrok jako słuszny i nie zamierza wnosić apelacji.
Przeczytaj: Rozbój na stacji paliw. Sprawca groził siekierą i ukradł 500 zł
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

