Mieszkańcy boją się przejeżdżać przez nowo otwartą linię kolejową. Wszystko przez niedziałające światła
Boją się jechać do domu przez nowo otwartą linię kolejową do Karpacza. Nie działają sygnalizatory przy przejazdach w Łomnicy. Dla jadących autem widoczność jest nieduża, ponieważ kilka metrów od linii stopu widać tylko płot i budynek mieszkalny. Na sytuacje przez 1,5 miesiąca od otwarcia linii, narzekają mieszkańcy:
- Zrobili kamery, kolej odtworzy film i powie, że ja nie zatrzymałam się na stopie, ale ja muszę metr dalej, czy półtora zjechać, żeby cokolwiek w ogóle widać.
W regionie: Poważne zderzenie na DK 8 w Jeleniowie, wypadek trzech pojazdów na A4. Trudny piątek na drogach
Sygnalizacja nie będzie działać jeszcze przez najbliższy tydzień. Mówi rzecznik Dolnośląskich Służb Dróg i Kolei, Andrzej Padniewski:
- Do momentu, kiedy ten przejazd będzie uruchomiony w tym miejscu, jako zarządca infrastruktury, wyznaczyliśmy prędkość szlakową 20km/h. To jest najniższa szlakowa prędkość.
Awaria sygnalizacji spowodowana powodzią
Jak tłumaczy DSDiK, brak sygnalizacji ma być spowodowaną przez zeszłoroczną powódź, która oddaliła oddanie części prac na linii z Jeleniej Góry do Karpacza. Co mieszkańcy sądzą o tej sytuacji?
- Pociągu nie widać, no na szczęście w tym momencie słychać.
- Dla osób, które są w mniej podeszłym wieku, te sekundy jakoś się przeskoczy, ale osoba, która ma swoje lata jest zestresowana.
Światła mają zacząć działać 10 sierpnia
Jak dodaje rzecznik Dolnośląskich Służb Dróg i Kolei, Andrzej Padniewski, maszynista musi zwolnić:
- Może go przejechać z prędkością do 20 km/h, obserwując bacznie i praktycznie zatrzymując pojazd dosłownie w przeciągu kilku metrów.
Światła w Łomnicy DSDiK ma uruchomić 10 sierpnia. Wtedy pociągi na tym odcinku linii z Jeleniej Góry do Karpacza mają jeździć z prędkością 60 km/h.
Przeczytaj również: Dolnośląska Cyklostrada w budowie. Na jakim etapie prac są poszczególne odcinki trasy?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


