Zastępcze autobusy między Wrocławiem a Trzebnicą. Sprawdziliśmy sytuację na przystankach
Remont linii kolejowej między Wrocławiem a Trzebnicą rozpoczął się 1 lutego, ale to dzień później - w poniedziałek - zastępcza komunikacja autobusowa przeszła swój prawdziwy chrzest. Wczesnym rankiem autobusy z Trzebnicy do Wrocławia odjeżdżały punktualnie i ze sporą rezerwą miejsc. Pasażerowie zwracali uwagę, że odczuwalny był brak uczniów:
– Udało się dzisiaj dojechać zastępczą komunikacją? (pyt. red.)
– Udało.
– Nie było przepełnione za bardzo? (pyt. red.)
– Nie, luksus. Ferie się zaczęły.
– Autobusy się zatrzymują blisko dworca, także nie ma problemu z trafieniem.
Podróżni nie mieli też problemów ze znalezieniem przystanków zastępczych:
– Jak się dzisiaj jechało zastępczą komunikacją? Da się trafić? (pyt. red.)
– Da się trafić, ale jak ktoś rzadko jeździ, to po prostu taki galimatias, ale można to przetrwać.
– W miarę blisko te przystanki autobusowe? (pyt. red.)
– 10 minut, ale spokojnie, dobrze. Nie było źle, oby nie było gorzej.
Zastępcza komunikacja autobusowa pomiędzy stacjami Trzebnica a Wrocław Zakrzów będzie jeździć co najmniej do 13 czerwca. Po remoncie linii kolejowej nr 326 pociągi przyspieszą na tej trasie z 80 do 100 km/h.
Sprawdź: Opłaty na autostradzie A4. Stawki wzrosną o niemal 6 procent? Na horyzoncie jest też... kolejna rozbudowa
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


