Odkręca gaz i rusza z piskiem opon. Policjanci szukają motocyklisty, który zakłóca spokój w Legnicy

Najpierw wkręcanie silnika na bardzo wysokie obroty, potem ktoś kierowca puszcza sprzęgło i z piskiem opon odjeżdża z dużą prędkością. Od dwóch tygodni niemal każdego wieczora mieszkańcy Legnicy narażeni są na takie atrakcje. Najczęściej po zapadnięciu zmroku i w różnych częściach miasta. Pani Klaudia, nasza słuchaczka ma wrażenie, że najczęściej pirat pojawia się w okolicach al. Rzeczpospolitej:
- To jest droga, która ostatnio została wyremontowana, więc to jest świetny odcinek dla takich osób, które chcą się popisać. Choć nie wiem czym. Uszkodzony silnik, tłumik... nie wiem, nie znam się na autach. Straszne wycie. Czasami jest to godzina 19, czasami 21, albo jeszcze później. Z naszych okien tego nie widać, niestety słychać.
Sprawdź: Nie tylko AOW. W tych miejscach też posypią się mandaty. Drogowcy już ustawili znaki
"Liczy się każdy detal"
Policjanci przyznają, że w ostatnim czasie otrzymali dwa zgłoszenia dotyczące przekroczenia norm hałasu najprawdopodobniej przez motocykl. Sprawcy nie udało się ustalić. Stąd apel funkcjonariuszy do mieszkańców o pomoc w dostarczeniu jak największej liczby szczegółów. Nawet kolor kasku motocyklisty może mieć istotne znaczenie. - W tej sprawie liczy się każdy detal - apeluje asp. Anna Tersa z legnickiej komendy policji:
- Jeżeli nie znamy marki tego pojazdu a widzimy z okna, że jest to np. kierujący pomarańczowym motocyklem, czy znamy kolor kasku to też pozwoli policjantom z daleka zauważyć ten pojazd i zatrzymać do kontroli drogowej.
Piratowi grozi mandat do 5 tysięcy złotych i zatrzymanie dowodu rejestracyjnego. W takich sytuacjach dokument wydawany jest dopiero po przywróceniu pojazdu do stanu fabrycznego.
W regionie: Woda w Szklarskiej Porębie ma kolor... herbaty. Nie ma gwarancji, że w najbliższym czasie będzie czysta
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

