W Jaworze odbudowują... 100-letnie sanie. Można nimi jeździć nawet latem

Czy przy letnich upałach można jeździć... saniami? Dolnośląscy historycy udowadniają, że jak najbardziej. Przykładem może być zabytek, który właśnie przechodzi rekonstrukcję w pracowni Muzeum Regionalnego w Jaworze. - To są sanie rogate sprzed ponad 100 lat - tłumaczy Piotr Maciej Kądziołka, renowator:
- One były używane w lato. Żeby łatwiej było zwozić z naszych karkonoskich gór trawę, siano, to one były zwożone właśnie takimi saniami. A zimą to dla turystów. Nasadzało się siedzisko i turysta mógł sobie zjechać razem z jakimś przewodnikiem tymi trasami.
Odrestaurowywane sanie rogate należą do Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu. Ich odbudowa polega między innymi na usunięciu współczesnych śrub i wkrętów, a w ich miejsce wykorzystaniu łączeń stosowanych na początku ubiegłego stulecia.
Sprawdź: Motorówki i skutery opanowały Bukówkę. Starostwo wycofało się z zakazu, ale mieszkańcy mają dość hałasu
"Nie zniszczyć, a zrekonstruować"
Dwumetrowy pojazd przez dziesięciolecia był wielokrotnie przebudowywany. Teraz w jaworskiej pracowni przywracany jest do stanu pierwotnego. - Na szczęście do tego celu możemy wykorzystywać współczesne narzędzia - przyznaje Piotr Żurawski, renowator:
- Sanie do nas trafiły w takim stanie, że były przemalowane jakąś olejnicą. Żeby za bardzo nie naruszyć drewna mechanicznie, to ściągaliśmy to specjalnym środkiem do ściągania powłok malarskich. Chodzi przede wszystkim o to, żeby nie zniszczyć, a zrekonstruować.
Renowatorzy z Jawora podkreślają, że przywracanie dawnego blasku zabytkom to nie tylko fizyczne zabiegi w pracowni. Zwykle znacznie więcej czasu trzeba poświęcić na takie przygotowanie każdego projektu, by był on zgodny z normami epoki, w której powstawał.
Te sanie rogate będzie można zobaczyć - oczywiście po odtworzeniu obracanego siedziska i pełnej renowacji - w Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu.
Z renowatorami rozmawiał Andrzej Andrzejewski, reporter Radia Wrocław:
W regionie: Dramatyczne zakończenie nocnego pościgu. Radiowóz doszczętnie spłonął, a złodziej uciekł policjantom
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

