Kłótnia o wstrzymany remont ważnej drogi. Wykonawca spiera się ze starostą, a kierowcy stoją w korkach

4 tygodnie temu wykonawca wstrzymał prace u podnóża Karkonoszy - mowa o byłej drodze wojewódzkiej numer 366. Choć nie ma tam robotników, kierowcy muszą stać w korkach nawet do 30 minut. Teraz Powiat Karkonoski zlecił już trzecie badania, choć wykonawca twierdzi, że dwa razy udowodnił, że podłoże nie nadaje się do podbudowy. Mówi Jacek Kostrzewa, przedstawiciel firmy Urbit:
- Jeśli pani projektant zakłada w projekcie, że jest konstrukcja drogi na 55 centymetrów, a my w terenie po rozebraniu stwierdzamy, że jest 35, to gdzie się podziało 20 centymetrów konstrukcji drogi? No i zaczynają się przepychanki.
Sprawdź też: Przez Park Południowy we Wrocławiu pojedzie tramwaj. Kiedy rozpoczną się pierwsze prace?
Starostwo chce potwierdzić wyniki badań
Wicestarosta Mirosław Górecki nie chce bez kolejnych badań wspominać o błędach w projekcie remontu drogi łączącej Karpacz ze Szklarską Porębą:
- To się dopiero okaże podczas badania tego gruntu, które my chcemy potwierdzić jako zarząd Powiatu Karkonoskiego, i wtedy rozmawiać ewentualnie o zmianie technologii. To jest pierwsze zadanie.
Jak informuje Jacek Kostrzewa, wykonawca zastał zupełnie inne podłoże niż było w projekcie:
- My zaproponowaliśmy zamawiającemu rozwiązanie tego problemu, który nie ponosiłby żadnych kosztów od strony zamawiającego. My robimy to w tych samych pieniądzach. Zgodnie z projektem. Projekt zawiera błędy. My na spotkaniu mówiliśmy o tym.
Ważne: Tragiczny pożar mieszkania we Wrocławiu. Jedna osoba nie żyje
Przed kierowcami kolejne tygodnie utrudnień
Trzecie wyniki badań gruntu, teraz zlecone przez Powiat Karkonoski, mają się pojawić do 10 dni. Wcześniejsze badania wskazywały na rację wykonawcy. Za ponad tydzień dowiemy się, czy firma może wrócić na budowę. Zmiana wykonawcy to minimum kolejne miesiące wstrzymania prac, a najbardziej cierpią kierowcy:
- Unikam jazdy tamtą stroną, dlatego, że spędzam bardzo dużo czasu stojąc w korku.
- Przy takim remoncie drogi powinno być to tak skoordynowane, że rozbieramy tą drogę i nakładamy nową nawierzchnię.
Remont byłej drogi wojewódzkiej numer 366 jest podzielony na 10 zadań o łącznej wartości 53 milionów złotych. Cała inwestycja ma potrwać do 2029 roku. Jeżeli wykonawca wróci do prac przy zalewie Sosnówka, to najszybciej za kilka tygodni.
Więcej na ten temat mówiliśmy w programie Uliczne Dialogi:
Przeczytaj: Zamiast 200 metrów, na działki mają 3 kilometry. Mieszkańcy Lwówka Śląskiego czekają na odbudowę kładki po powodzi
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

