Droga rozkopana, a starosta odstępuje od umowy! "To skandal". Co dalej z trasą Szklarska Poręba-Karpacz?
Mieszkańcy zbulwersowani, a utrudnienia mogą trwać jeszcze dłużej. Starosta Karkonoski odstąpił od umowy wartej 53 miliony złotych, bo do tej pory wykonawca nie wznowił prac. Pat trwa od kilku tygodni. U podnóża Karkonoszy, przy zalewie Sosnówka, są dwa "wahadła" - chodzi o byłą drogę wojewódzką numer 366. Wcześniej wykonawca przerwał prace, tłumacząc to błędami w projekcie. Tymczasem zbliża się rok szkolny i wzmożony ruch na drodze:
- To skandal. Dobro użytkowników w ogóle nie jest brane pod uwagę, tylko jakieś wewnętrzne konflikty.
- To jest bardzo ciężka sytuacja w takim razie dla mieszkańców, którzy dojeżdżają z Marczyc, Sosnówki.
- Zdarto jedną połowę nawierzchni i nie widać specjalnie, żeby coś się tam działo dalej.
- Czasem kolejki się robią, dużo jest turystów i przeszkadza.
Wcześniej pisaliśmy: Kłótnia o wstrzymany remont ważnej drogi. Wykonawca spiera się ze starostą, a kierowcy stoją w korkach
"Chcielibyśmy się dogadać"
Starosta czeka na mediację z wykonawcą, nie wyklucza też wkroczenia na drogę sądową:
- Chcielibyśmy dogadać się z wykonawcą. Chcielibyśmy uniknąć być może nawet wieloletnich sporów i spraw sądowych. Oczywiście Zarząd Powiatu Karkonoskiego jest przygotowany na każdą ewentualność - mówi Krzysztof Wiśniewski, Starosta Karkonoski.
Starosta, pomimo odstąpienia od umowy, dopuszcza możliwość powrotu na plac budowy firmy Urbit. W innej części oświadczenia informuje o kolejnych krokach zarządu powiatu:
- Będziemy wspólnie i w porozumieniu z wykonawcą przeprowadzali inwentaryzację tych wszystkich prac, które wykonawca do tej pory zrobił, ponieważ chcemy uczciwie rozliczyć się za tę pracę, która została wykonana.
Polecamy: Startuje "Najbardziej Dolnośląski Konkurs Na Świecie" w Radiu Wrocław! Jak dobrze znasz historię Dolnego Śląska?
Wykonawca planuje wydać oświadczenie
Jacek Kostrzewa, przedstawiciel firmy Urbit wykonującej remont, poinformował Radio Wrocław, że w przeciągu kilku dni wyda oświadczenie. Jeśli powiat i wykonawca się nie dogadają, to pojawi się kolejny przetarg. To może wydłużyć prace o kolejne miesiące. Sprawę komentują radni powiatowi z opozycji. Mówi Eugeniusz Kleśta z PiS-u:
- To nie jest sytuacja, w której można kliknięciem ręki zrobić sobie zmianę, bo to są pewne skutki, które mogą się odłożyć poprzez procesy sądowe na finansach również powiatu, a zatem z trwogą patrzymy na to, co robi starosta w tym zakresie.
W trakcie krótkiego briefingu prasowego nie dowiedzieliśmy się, czy droga zostanie zasypana na czas poszukiwania nowego wykonawcy czy powrotu na plac budowy firmy Urbit.
W regionie: "Smród jest odpychający". Kto odpowiada za pojawienie się sinic w jeziorze Pilchowickim?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


