Schronisko Orle bez nowego gospodarza. Mimo rozstrzygnięcia przetargu, nie podpisano umowy

Schronisko Orle w Górach Izerskich pozostaje nadal bez nowego gospodarza. O tym, że Lasy Państwowe zamierzają zmienić dzierżawce, informowaliśmy na portalu Radia Wrocław w połowie lipca br. Choć Nadleśnictwo Szklarska Poręba rozstrzygnęło przetarg, nie doszło jednak do podpisania umowy z nowym dzierżawcą. Jak tłumaczy zwycięzca przetargu, Robert Pawłowski, nie zdecydował się na to dlatego, że nie było możliwości natychmiastowego wydania obiektu:
- Nadleśnictwo nie jest w stanie wydać mi w tym momencie obiektu, jest w tym momencie inny lokator. Jest to w jakiejś perspektywie, bliżej nieokreślonej. Trudno, żebym ja, w tej chwili podpisując umowę nakładał na siebie wszelkie obowiązki i obciążenia, a może kiedyś obiekt otrzymam. To jest trochę kuriozalne.
Przeczytaj: Ciężarówka w rowie na autostradzie A4. Utrudnienia potrwają wiele godzin
Uczestnicy przetargu znali reguły, wszystko odbyło się zgodnie z prawem – tłumaczy nadleśniczy Jakub Tomza:
- W zapisach zarówno ogłoszenia, jak i umowy zawarta była informacja, że w ciągu 14 dni od ogłoszenia wyboru najkorzystniejszej oferty będzie podpisanie umowy, natomiast przekazanie obiektu nastąpi pierwszego października.
Zwycięzca: "Wszystko przez wady prawne"
Zwycięzca przetargu domaga się nowego postępowania na innych warunkach. Przetarg nie został jednak unieważniony, nadleśnictwo rozważa przyjęcie drugiej, niższej oferty. Robert Pawłowski, który wygrał przetarg, nie wpłacił kaucji i nie podpisał umowy. Jak twierdzi, wszystko przez wady prawne w umowie:
- Zgłosiłem chęć podpisania w momencie, gdy obiekt będzie wolny i będzie można go przejąć – tak jak jest w umowie. Jest protokół przekazania, jest integralną częścią umowy. Nie jesteśmy tego protokołu podpisać, ponieważ w tej chwili obiekt dalej jest zajmowany.
Nadleśnictwo odbija piłeczkę
Wszystko odbyło się zgodnie z prawem – tłumaczy radca prawny nadleśnictwa, Wojciech Ćwiąkała:
- Warunki, regulamin, ogłoszenie o przetargu i wzór umowy były znane wszystkim oferentom. Załącznikiem do umowy są protokoły przekazania, natomiast nie wynika, że te załączniki muszą powstać w chwili podpisania umowy. Trzeba liczyć się z tym, że nieruchomość będzie wydana później, niż podpisanie umowy.
Obecny najemca schroniska, Stanisław Kornafel ma opuścić obiekt 1 października. Do tego czasu przetarg trzeba rozstrzygnąć.
Sprawdź również: Koniec wykluczenia! Mieszkańcy i turyści mogą korzystać z Bardzkiej Komunikacji Autobusowej
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

