Awantura o psa mogła zakończyć się tragedią. 52-latek z Lubania z ranami postrzałowymi szyi - Radio Wrocław

Awantura o psa mogła zakończyć się tragedią. 52-latek z Lubania z ranami postrzałowymi szyi

Beata Makowska
Beata Makowska
| 9 miesiecy temu, 2025-09-03, 07:16
Awantura o psa mogła zakończyć się tragedią. 52-latek z Lubania z ranami postrzałowymi szyi - Policjanci z Lubania zatrzymali 56-latka podejrzanego o usiłowanie zabójstwa.
Policjanci z Lubania zatrzymali 56-latka podejrzanego o usiłowanie zabójstwa.
Fot: Policja Dolnośląska

Dramatyczne wydarzenia w Lubaniu. Policja została wezwana do mężczyzny z raną postrzałową szyi. Powodem był spór do którego doszło wcześniej, pomiędzy agresorem i jego konkubiną a postrzelonym 52-latkiem i jego matką. - Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, zastali świadków opatrujących rannego, jednak konieczna była pomoc pogotowia bo rana mogła zagrażać życiu rannego – mówi Monika Kaleta z sekcji prasowej dolnośląskiej policji:

- Okazało się, że między poszkodowanym a innym mężczyzną doszło do utarczki słownej. Jeden z mężczyzn strzelił do drugiego z broni przypominającą wiatrówkę i oddalił się z miejsca całego zdarzenia.

58-latkowi grozi dożywocie

Funkcjonariusze podjęli sprawne działania.  - Sprawca został szybko zatrzymany - dodaje Monika Kaleta z sekcji prasowej dolnośląskiej policji:

- Mężczyzna został decyzją sądu rejonowego w Lubaniu, aresztowany na trzy miesiące. Przypominam, że zarzut usiłowania zabójstwa jaki usłyszał zatrzymany, jest zagrożony karą dożywotniego pozbawienia wolności.

Jak się okazało napastnik, 56-letni mieszkaniec Lubania, w chwili ataku był nietrzeźwy.

Prokuratura przekazuje szczegóły

Jak informuje Ewa Węglarowicz-Makowska z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, do awantury doszło już wcześniej. - Pokrzywdzony 52-latek, w godzinach wieczornych, przechodził wraz z matką przez ulicę. Wtedy, pies należący do konkubiny podejrzanego, zaatakował matkę ofiary. Pomiędzy pokrzywdzonym a sprawcą zdarzenia, doszło do kłótni. Podczas niej, pokrzywdzony wyjął pistolet na kulki i zaczął nim wymachiwać w kierunku atakującego psa, po czym wraz z matką odeszli z miejsca zdarzenia - informuje Ewa Węglarowicz-Makowska. 

Później, sprawca udał się do domu, skąd wziął broń pneumatyczną i po odnalezieniu swojej ofiery i jego matki, którzy stali pod jednym ze sklepów, podszedł do nich. - Wówczas, oddał do 52-letniego pokrzywdzonego strzał, raniąc go w dolną część szyi i powodując obrażenia zagrażające jego życiu - informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. 

Mieczysław Ł. przyznał się do oddania strzału z broni pneumatycznej, złożył również wyjaśnienia. Stanowczo zaprzeczył, że chciał pozbawić pokrzywdzonego życia. Decyzją sądu, 58-latek został aresztowany na trzy miesiące.a

Nasz temat: Urzędnicza przepychanka trwa, a remont drogi stoi. Mieszkańcy Brochocina: W końcu dojdzie do tragedii


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.