Legnica: 66-latek uciekał przed policją. Okazało się, że... nie miał ku temu żadnego powodu
Jazda pod wpływem alkoholu lub narkotyków, zakaz prowadzenia pojazdów czy poszukiwanie przez wymiar sprawiedliwości - uciekający przed policją zazwyczaj mają ku temu swoje powody. Inaczej było w przypadku 66-latka, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej na ulicach Legnicy.
Kierowca Toyoty uciekał przed policją w kierunku Pątnowa Legnickiego, ale w pewnym momencie na gruntowej drodze stracił panowanie nad samochodem i wpadł do rowu. Funkcjonariusze udzielili pomocy mężczyźnie, a następnie chcieli sprawdzić powód ucieczki.
Prawo jazdy? Jest. Kontrola alkomatem? Trzeźwy. Wpływ narkotyków? Też nie. Mężczyzna nie był również poszukiwany ani nie miał nic innego na sumieniu. Przyznał, że sam nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego uciekał przed policjantami.
- Niezatrzymanie się do kontroli drogowej jest przestępstwem, za które grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, a także utrata prawa jazdy. Takie zachowanie stwarza ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu i samego kierowcy - przypomina asp. szt. Monika Kaleta z KMP w Legnicy.
Sprawdź też: Zgłosił na policję, że... dał 500 karabinów bezdomnym. 41-latek groził też premierowi
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


