Uciekał przed policją, rozbił cudzy samochód. Na sumieniu miał dużo więcej [ZDJĘCIA] - Radio Wrocław

Uciekał przed policją, rozbił cudzy samochód. Na sumieniu miał dużo więcej [ZDJĘCIA]

Dawid Podsiadło
Dawid Podsiadło
| 8 miesiecy temu, 2025-10-13, 11:10
Uciekał przed policją, rozbił cudzy samochód. Na sumieniu miał dużo więcej [ZDJĘCIA] – Uciekał przed policją, rozbił cudzy samochód. Na sumieniu miał dużo więcej.
Uciekał przed policją, rozbił cudzy samochód. Na sumieniu miał dużo więcej.
Fot. KMP w Jeleniej Górze

W niedzielę późnym wieczorem funkcjonariusze z Jeleniej Góry chcieli zatrzymać do kontroli samochód marki Audi, którego kierowca przyspieszył na widok policji. Mężczyzna zaczął uciekać ulicą Sudecką w stronę Osiedla Czarnego, jadąc z dużą prędkością i łamiąc wiele przepisów. W końcu stracił panowanie na pojazdem i uderzył w ogrodzenie oraz zaparkowany pojazd.

Uciekającym kierowcą okazał się 30-latek z Jeleniej Góry. Mężczyzna ucierpiał na skutek zderzenia i trafił do szpitala. Tam pobrano mu także krew do badań, by sprawdzić, czy nie kierował samochodem pod wpływem środków odurzających. Jak informuje podinsp. Edyta Bagrowska z KMP w Jeleniej Górze, na sumieniu miał dużo więcej niż tylko ucieczkę przed policją:

- Po weryfikacji okazało się, że mężczyzna kierował pojazdem wbrew zakazowi sądowemu. Ponadto w systemie policyjnym ujawniono, że pojazd, którym się poruszał, był przywłaszczony, a tablice rejestracyjne pochodziły z innego auta. Ponadto był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności w wymiarze 7 miesięcy i 28 dni za inne przestępstwa.

Teraz grozi mu dodatkowe 5 lat więzienia - o tym zdecyduje sąd.

Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia na drodze? A może stoisz w korku i chcesz przestrzec innych kierowców? Zadzwoń na telefon drogowy Radia Wrocław: 71 339 33 55.

Sprawdź też: Potrącił pieszego, uciekł i... spalił auto. Poszkodowanym znany biegacz promujący trzeźwość


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.