Łatwo nie było. Śląsk gra dalej w Pucharze Polski

Wrocławianie błyskawicznie ruszyli do ataku. Ładną akcję lewą stroną przeprowadzili Yehor Sharabura oraz Antoni Klimek. Po zagraniu tego drugiego doszło do dotknięcia piłki ręką przez obrońcę Lechii i już w 30. sekundzie starcia został odgwizdany rzut karny. Futbolówkę ustawił Jakub Jezierski i po mocnym strzale w środek bramki wyprowadził Śląsk na prowadzenie.
Po otwierającym trafieniu piłka była raz pod jednym, raz pod drugim polem karnym, ale znacznie konkretniej atakowali piłkarze ze stolicy Dolnego Śląska. W 10. minucie ładną akcję indywidualną przeprowadził Krzysztof Kurowski. Wypracował on sytuację Jakubowi Jezierskiemu, ale po strzale pomocnika Śląska, tym razem, lepszy okazał się golkiper miejscowych – Mateusz Awdziewicz.
Kolejne zagrożenie pod bramką gospodarzy mieliśmy w 19. minucie. Podopieczni Ante Simundzy krótko rozegrali rzut rożny. Na strzał z okolic szesnastego metra zdecydował się Yehor Sharabura. Niewiele brakło, a piłka trafiłaby do siatki, ale znakomitą interwencją popisał się bramkarz Lechii Tomaszów Mazowiecki.
Po chwili jednak korner przyniósł drugą bramkę dla Wojskowych. Miłosz Kozak idealnie dorzucił futbolówkę, a najwyżej w polu karnym wyskoczył Marko Dijaković. Środkowy obrońca pewnie uderzył i Mateusz Awdziewicz był bez szans. Śląsk w 21. minucie był już na dwubramkowym prowadzeniu.
Po dość intensywnym początku meczu kolejny fragment był dość spokojny. Lechia próbowała stwarzać sobie sytuacje, ale przeważnie były one wyblokowywane. W 34. minucie fani zespołu z Tomaszowa Mazowieckiego mieli jednak powody do radości. Po wymianie kilku podań do strzału doszedł Daniel Chwałowski, przepięknym strzałem pokonał Bartosza Głogowskiego i gospodarze mieli już tylko bramkę straty.
Po chwili sytuacja Śląska zrobiła bardziej skomplikowana. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Yehor Matsenko. Wrocławscy zawodnicy musieli radzić sobie w dziesiątkę. Ostatnie minuty pierwszej połowy były dość nerwowe, szczęścia próbowali Jakub Jezierski oraz Damian Warchoł, ale nie padły już żadne bramki. Arbiter Rafał Szydełko zaprosił piłkarzy do szatni przy wyniku 2:1 dla Śląska.
Szkoleniowiec WKS-u, przez czerwoną kartkę, dość szybko musiał wprowadzić zmiany w zespole. Pod koniec pierwszej części gry Serafin Szota zmienił Antoniego Klimka. W przerwie z kolei plac gry opuścili Marko Dijakovć oraz Patryk Sokołowski. Na boisku zameldowali się natomiast Mariusz Malec i Jorge Yriarte.
Gospodarze chcieli wykorzystać przewagę liczebną i szybko ruszyli do ataków w drugiej połowie. Decydowali się też na odważne próby. W 50. minucie sprzed pola karnego uderzył Jacek Tkaczyk, ale futbolówkę złapał Bartosz Głogowski. W odpowiedzi szybką kontrę wyprowadzili piłkarze Śląska. W niezłej sytuacji znalazł się Damian Warchoł, jednak po jego strzale piłka powędrowała nieznacznie ponad poprzeczką.
Bardzo groźnie w polu karnym wrocławian zrobiło się 11 minut później. Do dobrego dośrodkowania polu karnym doszedł wprowadzony w przerwie Mateusz Kempski. Ten oddał strzał, ale piłka powędrowała tuż obok prawego słupka bramki Bartosza Głogowskiego.
Blisko trafienia Mateusz Kempski był także w 76. minucie. Po kombinacyjnej akcji piłkę wyłożył mu Jacek Tkaczyk. Napastnik Lechii jednak znów nieznacznie chybił i przed ostatnim kwadransem to Trójkolorowi wiąż byli na prowadzeniu. Sam Tkaczyk w dobrej sytuacji znalazł się w 81. minucie. Uderzył jednak z pierwszej piłki obok bramki.
Wrocławianie odpowiedzieli natomiast próbą z dystansu. Yehor Sharabura strzelał sprzed pola karnego i minimalnie się pomylił. Niedługo później swoją szansę miał obrońca gospodarzy, Marcin Orzechowski. On również nie znalazł drogi do bramki.
Po dość spokojnej końcówce, z jedną kapitalną interwencją Bartosza Głogowskiego, sędzia zagwizdał po raz ostatni. W drugiej połowie kibice nie oglądali goli i Śląsk zwyciężył 2:1.
1/32 Pucharu Polski:
Lechia Tomaszów Mazowiecki – Śląsk Wrocław 1:2 (1:2)
Bramki:
0:1 Jakub Jezierski 2’ (rzut karny)
0:2 Marko Dijaković 21’
1:2 Daniel Chwałowski 34’
Lechia: Awdziewicz – Rosiński, Orzechowski, Szymczak, Pieńkowski, Król (46’ Kempski), Chwałowski, Kolasa, Tkaczyk, Dunajski, Zawadzki (90’ Melchior)
Śląsk: Głogowski – Rosiak, Dijaković (46’ Malec), Matsenko, Kurowski, Kozak (65’ Marjanac), Sokołowski (46’ Yriarte), Jezierski, Klimek (45’ Szota), Warchoł (76’ Banaszak)
Żółte kartki: Szymczak, Chwałowski (Lechia), Matsenko, Dijaković, Głogowski, Rosiak (Śląsk)
Czerwona kartka: Matsenko (37’, za drugą żółtą)
Sędziował: Rafał Szydełko (Rzeszów).
ZOBACZ TEŻ: Efektowna wygrana Zagłębia
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
