Wrocław rozwiązuje umowę z fundacją Jana Piontka. Bezpieczeństwo żywności priorytetem
Koniec współpracy Wrocławia fundacją Jana Piontka - "Weź Pomóż". Miasto rozwiązało umowę, jak twierdzi z powodu złych warunków przechowywania żywności rozdawanej potrzebującym. Gdy nasi współpracownicy przyszli tam pomóc, zobaczyli ogromny brud i zanieczyszczenia, mówi dyrektor MOPS-u, Andrzej Mańkowski:
- Napotkali martwe zwierzęta, są z tego dokumentacje. I oni wtedy zasygnalizowali, że nie mogą dalej pomagać w uporządkowaniu i musimy zareagować na to.
Jan Piontek tłumaczy, że problem był, ale nie w magazynach z jedzeniem tylko tam, gdzie przechowywane są przedmioty:
- Mieliśmy tam problem, gdzie mówiłem, że była dezynfekcja, bo nam powiedzieli, że bardzo śmierdziało, bo była dezynfekcja. To są stare budynki, ale to są rzeczy, które podkreślam, to nie jest żywność, to są przedmioty. Przy każdym wydawaniu, te rzeczy są sprawdzane.
Na pytanie dyrektora Mańkowskiego, czy zawiadomił w tej sprawie sanepid, Piontek odpowiedział, że do tej pory tak się nie stało.
Rezygnacja ze współpracy oznacza, że Fundacja przestanie dostawać od miasta dotację w kwocie około 130 tysięcy złotych rocznie. MOPS zapewni, że osoby, które do tej pory korzystały z pomocy tej organizacji zostaną przekierowane do innych instytucji.
Przeczytaj też: Kierowcy świętują koniec remontu, ale prace drogowe nie zwalniają i przenoszą się w inne miejsce
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


