Zakazana miłość w Legnicy. Pamięć o Lidii Novikowej nie gaśnie, jej śmierć jest nadal tajemnicą
Jej winą było to, że... zakochała się w Polaku. Z wzajemnością. Jako żona radzieckiego oficera stacjonującego w Legnicy nie mogła sobie jednak pozwolić na takie uczucie, dlatego armijni dowódcy nakazali jej całej rodzinie powrót do Mińska w ciągu 24-godzin. Tak się nie stało. Mija równo 60 lat odkąd ciało Lidii Siegiejewnej Novikowej zostało odnalezione w lasku po polskiej części miasta. Okoliczności tej śmierci nigdy nie zostały jednoznacznie wyjaśnione. Dziś grób swojej matki na legnickim cmentarzu komunalnym odwiedził Siergiej Novikow:
- Bardzo się cieszymy, że przyjeżdżają tu moje dzieci, wnuki i oni widzą w jakim porządku znajduje się ta mogiła, że tak dużo zniczy zawsze płonie. Jak opowiadam o tym na wschodzie, to mówią, że to niemożliwe. A dla Legnicy to symbol i my widzimy to i widzimy tych ludzi, którzy tu odnoszą się z miłością.
Syn Lidii nigdy nie spotkał się z polskim żołnierzem. Śmierć jego matki pozostanie tajemnicą?
Nawet w tej chwili na grobie Lidii płoną znicze, również od syna. Siergiej Novikow przyznaje, że nigdy nie udało mu się spotkać z największą miłością swojej matki. Sierżant polskiej artylerii tuż po tragedii został przeniesiony do jednostki we Wrocławiu. Pięć lat później rozstał się z mundurem. - Ta śmierć nigdy nie została wyjaśniona - tłumaczy dr Wojciech Kondusza, historyk i specjalista od relacji polsko-radzieckich:
- Pewne jest, że znaleziono ją w Lasku Złotoryjskim. Znamy datę śmierci, a reszta to już po części legenda. Wiemy o jej romansie. Natomiast niewiele o partnerze. Przebywała z rodziną, miała dzieci - dwóch synów, którzy mieli 8 i 10 lat. Obrosła pewnym kultem i jest wkomponowana w historię powojennej Legnicy.
Lidia Novikowa stała się pierwowzorem głównej bohaterki filmu "Mała Moskwa" w reż. Waldemara Krzystka. To dzięki temu obrazowi jej rodzina dowiedziała się jak ważnym symbolem dla mieszkańców od dziesięcioleci jest zakazana miłość Białorusinki i Polaka.
Posłuchaj relacji, którą przygotował reporter Radia Wrocław, Andrzej Andrzejewski:
W regionie: Policyjny pościg przy granicy z Czechami. Blokada i strzały nie powstrzymały złodzieja busa
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


