Kierowcy nie zachowują należytego odstępu na drogach? Policja apeluje

Podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej we Wrocławiu mówi, że takie kontrole prowadzone są cyklicznie:
- Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego z naszej komendy jak najbardziej regularnie i cyklicznie prowadzą działania na autostradach, drogach ekspresowych. Do tego służą specjalne urządzenia zwane Distance Between Cars. W sytuacjach, kiedy kierujący nie dostosowują tej odległości, to oczywiście grozi im za to mandat karny oraz punkty.
Kilka dni temu w Internecie pojawił się film przedstawiający policjanta prowadzącego pomiary z wiaduktu nad autostradą A4. Wrocławska policja wyjaśnia, że to właśnie w ten sposób drogówka mierzy odległości pomiędzy pojazdami na drogach szybkiego ruchu. Funkcjonariusze wyposażeni są w laserowe mierniki prędkości. "Jazda na zderzaku" może skończyć się mandatem i punktami karnymi, mówi podkomisarz Aleksandra Freus:
- Pojazd jadący na tym samym pasie ruchu powinien zachowywać odstęp nie mniejszy niż połowa prędkości z jaką się porusza. Ta odległość jest bardzo ważna jeśli chodzi o bezpieczeństwo, ponieważ jest to jeden z najczęstszych czynników powodujących kolizję właśnie na drogach szybkiego ruchu, czyli jazda na tzw. zderzaku.
Jazda na zderzaku może słono kosztować - nawet do 500 zł. Jeśli jednak przez brak bezpiecznej odległości dojdzie do kolizji, to kara może być dużo bardziej surowa, aż po zarzuty karne za spowodowanie katastrofy w ruchu.
ZOBACZ TEŻ: „Odbierak" zatrzymany w Ostrowie Wielkopolskim. Wcześniej oszukał 92-latkę z Jedliny-Zdroju
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

