Tragiczny pożar w Wałbrzychu. Paliła się kamienica przy ul. Sienkiewicza
Do groźnego pożaru doszło w nocy w Wałbrzychu w kamienicy przy ul. Sienkiewicza, w której znajduje się m.in. siedziba banku. W mieszkaniu na pierwszym piętrze budynku w płomieniach zginęła jedna osoba. Trwa akcja gaszenia kamienicy - bierze w niej udział 6 zastępów ratowników. Przyczyny pojawienia się ognia nie są znane. Straż dostała sygnał o pożarze kilkanaście minut po godz. 5.00 z systemu monitoringu banku.
Co było przyczyną pożaru?
Zaprószenie ognia było przyczyną porannej tragedii w Wałbrzychu. Pomimo że pożar nie był rozległy - lokatora z ul. Sienkiewicza nie udało się uratować.
- Od pieca kaflowego zajęły się rzeczy, które leżały przy tym piecu kaflowym i one faktycznie zajęły się ogniem. Mężczyzna, który był w lokalu, 64-latek, pomimo udzielonej mu pomocy medycznej, już tego mężczyzny się nie udało uratować. Z tych informacji, które uzyskaliśmy, wynika, że mężczyzna po prostu niewłaściwie rozpalił w piecu. Miał już zakaz użytkowania tego pieca - mówi Radiu Wrocław komisarz Marcin Świeży z wałbrzyskiej policji
- Okoliczności zdarzenia dają do myślenia - przyznaje st. kpt. Tomasz Kwiatkowski.
- Przyczyną zdarzenia był pożar związany z zaprószeniem ognia. Natomiast to było dużo dymu i ten mężczyzna zatruł się gazami pożarowymi.
- Wczoraj chyba też u niego państwo byli?
- Tak, strażacy przekazali informację zarządcy nieruchomości i temu mieszkańcowi, było zalecenie o niekorzystaniu z pieca z przewodów dymowych. Natomiast ten lokator nie zastosował się do informacji, no i doszło niestety do tragedii.
Ratownicy przypominają, że posiadając w domu piece na węgiel, czy ogrzewacze gazowe - warto wyposażyć się w czujniki tlenku węgla, które mogą uratować życie. Do 2030 roku obowiązkowe mają stać się także czujniki dymu. Warto wyposażyć się w nie wcześniej, bez względu na rodzaj ogrzewania. Jak widać po przykładzie z Wałbrzycha - zwiększają szansę na ratunek.
Przeczytaj także: Wypadek na alei Hallera: Znamy przyczynę śmierci porwanego 34-latka
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


