Awantura w autobusie. Pasażer kopał w kabinę i wyzywał kierowcę. Jest komentarz MPK [WIDEO]
![Awantura w autobusie. Pasażer kopał w kabinę i wyzywał kierowcę. Jest komentarz MPK [WIDEO] - Awantura w autobusie MPK. Pasażer kopał w kabinę i wyzywał kierowcę.](/img/articles/156201/YYvZT1oqsM.png)
Wideo udostępnione na jednej z grup w mediach społecznościowych błyskawicznie zyskało popularność w internecie. Widać na nim awanturę, do jakiej doszło w czwartek na ulicy Obornickiej we Wrocławiu, a dokładnie przy przystanku "Bałtycka". "Na życzenie" zatrzymuje się tam autobus linii K, który jechał z Kamieńskiego w kierunku Gaju.
Na nagraniu widać leżącego na ziemi mężczyznę, którego noga jest przytrzaśnięta przez przednie drzwi autobusu. Pomimo jego krzyków i próśb o otwarcie drzwi, staje się to dopiero po 30 sekundach. Następnie agresywny pasażer wchodzi do autobusu, uderza i kopie w kabinę kierowcy, a także wyzywa mężczyznę i grozi mu. Ze względu na dużą ilość wulgaryzmów nie publikujemy tego materiału.
Wideo wywołało lawinę komentarzy. Wiele osób zastanawiało się przede wszystkim, co doprowadziło do sytuacji, w której pasażer wylądował na ulicy z nogą przytrzaśniętą drzwiami. Pojawiły się sugestie, że winę ponosił kierowca, co mogło spowodować agresję pasażera. Do całej sytuacji odniosło się MPK Wrocław, które zdementowało te informacje.
Sprawdź też: Zerwana trakcja pod Wrocławiem. Pociągi mają potężne opóźnienia [AKTUALIZACJA]
MPK Wrocław: Szarpanie drzwi doprowadziło do ich zablokowania
Jak się okazuje, pasażer zapomniał o użyciu "gorącego przycisku", który należy wcisnąć, by otworzyć drzwi autobusu. Zamiast tego chciał wyjść z pojazdu na siłę, a gdy go opuszczał, drzwi z impetem zatrzasnęły się i przytrzasnęły kostkę mężczyzny. Szarpanie drzwi doprowadziło z kolei do ich zablokowania, przez co kierowca dopiero po chwili był w stanie je otworzyć.
Taki przebieg zdarzeń przedstawia MPK Wrocław. Warto jednak zauważyć, że nagranie opublikowane przez przewoźnika jest pocięte, a w jego drugiej części autobus znajduje się w innym miejscu, niż na początku materiału. To może świadczyć o tym, że pasażer został przeciągnięty po ulicy z nogą przytrzaśniętą przez drzwi autobusu - zauważają komentujący.
MPK zwraca również uwagę na absolutnie niedopuszczalne zachowanie pasażera, który był skrajnie agresywny. Równocześnie miejski przewoźnik podkreśla, że kierowca nie powinien był wdawać się w dyskusję, do której doszło między mężczyznami bezpośrednio przed zdarzeniem. Poniżej prezentujemy całe oświadczenie oraz materiał wideo opublikowany przez MPK Wrocław:
W związku z pojawiającymi się pytaniami i komentarzami dotyczącymi wczorajszego zdarzenia z udziałem pasażera i kierowcy autobusu linii K, chcemy odnieść się do tej sytuacji i przekazać informacje wynikające z analizy monitoringu pokładowego.
Z nagrań wynika, że bezpośrednio przed zdarzeniem doszło do napiętej wymiany zdań pomiędzy pasażerem a kierowcą. Należy jasno podkreślić, że kierowca nie powinien był wchodzić w tego rodzaju dyskusję – dlatego zaprosiliśmy go na rozmowę, aby poznać jego perspektywę i dokładnie wyjaśnić całą sytuację.
Na przystanku pasażer próbował opuścić pojazd przez pierwsze drzwi, wyposażone w tzw. „gorący przycisk”. W sytuacji stresowej mógł zapomnieć o konieczności jego użycia. Doszło do siłowego otwarcia drzwi przez pasażera. Gdy opuszczał autobus, drzwi z impetem zatrzasnęły się i przytrzasnęły mu kostkę. Szarpanie drzwi doprowadziło do ich zblokowania – kierowca nie był w stanie natychmiast ich otworzyć, udało się to dopiero po chwili.
Po odblokowaniu drzwi, mężczyzna ponownie wszedł do pojazdu, a jego zachowanie stało się skrajnie agresywne – pojawiły się groźby, uderzanie i kopanie w kabinę kierowcy, wulgaryzmy oraz zachowania o charakterze zastraszającym. Tego rodzaju reakcja, choć wynikająca z silnych emocji, jest absolutnie niedopuszczalna i nie może być akceptowana w przestrzeni publicznej ani wobec pracowników wykonujących swoje obowiązki służbowe.
Podkreślamy, że nie akceptujemy sytuacji, w których nasi pracownicy, ale także podróżujący z nimi pasażerowie, są ofiarami agresji.
Apelujemy o wzajemny szacunek i spokój – komunikacja miejska to wspólna przestrzeń, o którą odpowiadamy razem.
Ważne: Uprowadzenie i wypadek na Hallera. Porywacze 34-latka stanęli przed sądem [WIDEO]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

