Akademia, pochód Lisa-Majora i karczma piwna. W Głogowie górnicy świętują Barbórkę
Uroczystości z okazji Barbórki w Głogowie za nami. Podczas tradycyjnej akademii górniczej - oprócz odznaczeń i szpad górniczych - po raz pierwszy najbardziej zasłużeni "Polskiej Miedzi" otrzymali medale za bezpieczną pracę. W tym gronie znalazł się Przemysław Kalista, instruktor strzałowy z Zakładów Górniczych "Rudna", który w swojej kopalni błyskawicznie zareagował na widok zarzewia na taśmociągu:
- Wszyscy walczą o bezpieczeństwo. To nie jest tak, że ktoś za bonusy będzie coś robił. Kopalnia to jest niebezpieczne miejsce. Wszyscy się staramy, żeby każdy spokojnie wrócił do domu, do rodziny. Gdyby ktoś był na moim miejscu, to by postąpił tak samo. Pod ziemią jesteśmy jedną wspólną rodziną.
Posłuchaj: Ten antykwariat to dużo więcej niż stare książki. „Zamiast ekslibrisu” [REPORTAŻ]
Tradycji stało się zadość - powiększyła się załoga górników
Popołudniu ulicami Głogowa przeszedł pochód Lisa-Majora. Przy akompaniamencie orkiestry i chóru górniczego na rynku... powiększyła się załoga górników "Polskiej Miedzi". Zgodnie z barbórkową tradycją Lis-Major wprowadził przed oblicza starych strzech kandydatów do pracy w kopalniach. Zwyczajowi stało się zadość:
- Lis-Major uczy wcześniej tych młodych adeptów sztuki górniczej, wprowadza ich na uroczystość skoku przez skórę i każdy z nich zostaje czeladnikiem.
- Nazwisko, narodowość, rodem... Skacz! Bądź nam bratem i przyjacielem. A teraz wstań i złóż swój podpis w księdze gwareckiej.
To tylko niewielka część barbórkowych obchodów w Zagłębiu Miedziowym. Jeszcze wieczorem górnicy spotkają się na karczmie piwnej. Tam panie nie mają wstępu. W tym samym czasie piękniejsza część załogi KGHM-u bawi się na combrze babskim, dokąd z kolei nie są wpuszczani panowie.
W regionie: Mocny wstrząs tektoniczny w Zagłębiu Miedziowym. Ponad 3 stopnie w skali Richtera
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


