Około 130 milionów złotych. Tyle ma kosztować pierwsza część obwodnicy Złotoryi

Statystycznie każdego dnia przez Złotoryję przetacza się 12 tysięcy samochodów. Zbliża się moment, gdy lwia część tej kawalkady będzie mogła ominąć miasto. Po wielu latach starań i oczekiwań zapadła decyzja o budowie obwodnicy. Jarosław Rabczenko, członek zarządu naszego województwa oficjalnie poinformował, że w przyszłorocznym budżecie Dolnego Śląska będą zabezpieczone pieniądze na budowę pierwszej części drogi.
- Ta obwodnica zainicjuje cały ciąg zmian gospodarczych - tłumaczy Paweł Kulig, burmistrz Złotoryi.
- Ja już się nie mogę doczekać, kiedy po raz pierwszy wbijemy tę łopatę i ruszymy z robotami. Tu za nami są paliki, bo byli geodeci i wytyczone jest już szlak tej inwestycji. To jest też przełomowy moment dla miasta, ponieważ ten pierwszy etap udrażnia nam kolejne tereny inwestycyjne do zagospodarowania.
Chodzi o ponad 20 hektarów strefy przemysłowej. Część mieszkańców Złotoryi tym razem podchodzi z rezerwą do zapowiadanej inwestycji. Budowa obwodnicy miała ruszyć m.in. cztery lata temu. Ówczesny zarząd województwa unieważnił przetarg, a pieniądze trafiły do miast, w których władzę sprawowali reprezentanci Bezpartyjnych Samorządowców.
- Mam nadzieję, że nie będzie tu żadnej gry politycznej. Przetarg, który został wygrany został unieważniony z banalnego powodu. Przykro mi powiedzieć, ale nasi koledzy z Lubina - Bezpartyjni Samorządowcy - urządzili sobie wszystko wkoło swojego regionu i wkoło Bolesławca również - natomiast Złotoryja była takim... Kopciuszkiem - przypomina Jadwiga Szeląg, była radna Sejmiku Dolnego Śląska.
Pierwszy odcinek złotoryjskiej obwodnicy ma zostać oddany do użytku w styczniu 2029 roku.
Przeczytaj także: Samochód osobowy w fosie we Wrocławiu. Akcja służb koło Podwala
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

