Miesiącami uwodził seniorkę, by ukraść 100 tysięcy złotych. 80-latka oszukana „na marynarza”

80-letnia seniorka straciła całe swoje oszczędności przez internetowego oszusta. Ten przez wiele miesięcy wymieniał wiadomości z kobietą, wciągając ją w swoją intrygę. Poznali się na jednym z portali społecznościowych, gdzie mężczyzna przedstawił się jako marynarz pływający po Oceanie Indyjskim.
"Marynarz" miał być w podobnym wieku, co oszukana kobieta. Przez wiele miesięcy budował zaufanie seniorki, a częste rozmowy i troska przerodziły się w zapewnienia o miłości i obietnice wspólnego życia. W końcu pojawiła się prośba o pomoc finansową na rzekomą naprawę silnika statku.
Sprawdź też: Kultowy „blaszak” przy Komandorskiej do wyburzenia. W jego miejscu powstaną bloki
"Historia była spójna, logiczna i oparta na emocjach"
- Mężczyzna poinformował, że statek, na którym pracuje, uległ awarii, a środki są niezbędne do naprawy silnika i bezpiecznego dopłynięcia do portu. Historia była spójna, logiczna i co najważniejsze oparta na emocjach - relacjonuje podkom. Katarzyna Mazurek z KPP w Ząbkowicach Śląskich.
Seniorka przekazała mężczyźnie swoje oszczędności, a nawet zaciągnęła kredyty i zapożyczyła się u znajomych. W sumie do "marynarza" trafiło ponad 100 tysięcy złotych. Kolejne prośby oszusta były coraz bardziej dramatyczne. Opowiadał o ciężkiej chorobie swojej córki, rzekomo chorej na nowotwór, utwierdzając kobietę w przekonaniu, że "nie może mu odmówić".
Dopiero jedna z osób z otoczenia seniorki zorientowała się, że mogło dojść do oszustwa. 80-latka zgłosiła się na Komisariat Policji w Ziębicach. Teraz funkcjonariusze będą próbowali namierzyć internetowego "marynarza", a równocześnie apelują: Nie wysyłajmy pieniędzy osobom, których nie znamy osobiście, niezależnie od tego, jak przekonująca i wzruszająca wydaje się ich historia.
W regionie: Tragiczny wypadek w Jeleniej Górze. Nie żyje 46-letnia kobieta, dwie osoby w szpitalu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

