Zadzwonił na 112, a potem... groził policjantom. Pijany 40-latek sięgnął po piłę spalinową

W poniedziałek późnym wieczorem na numer alarmowy zadzwonił mieszkaniec gminy Złoty Stok. Jego zgłoszenie było chaotyczne i niespójne, nie potrafił też wskazać konkretnego powodu interwencji. - Z uwagi na słyszalne w tle głosy i możliwość zagrożenia domowników na miejsce skierowano policjantów z Kamieńca Ząbkowickiego - opisuje podkom. Katarzyna Mazurek z KPP w Ząbkowicach Śląskich.
W mieszkaniu funkcjonariusze zastali 40-latka pod wyraźnym wpływem alkoholu. Jak pokazały późniejsze badania, miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Mężczyzna był agresywny i wulgarny, groził policjantom, a nawet sięgnął po... piłę spalinową. Był jednak tak pijany, że nie udało mu się uruchomić urządzenia.
Agresor zostały obezwładniony i zatrzymany przez mundurowych. Po wytrzeźwieniu odpowie między innymi za znieważenie funkcjonariuszy publicznych.
Sprawdź też: Wrocławianin poszukiwany czerwoną notą Interpolu zatrzymany. Chwilę wcześniej wysiadł z samolotu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

