Mieli bilety, mimo to nie weszli z rowerami do pociągu. Koleje Dolnośląskie tłumaczą to względami bezpieczeństwa

Kolarze z całej Polski podróżowali z rowerami na Mistrzostwa Polski do Polanicy-Zdroju, ale we Wrocławiu nie zostali wpuszczeni do pociągu Kolei Dolnośląskich. Zabrał ich następny skład, ale już tylko do Kłodzka. Do uzdrowiska musieli dojechać na jednośladach, opowiada Radiu Wrocław jeden z warszawskich kolarzy:
– Osoby, które były bez rowerów wsiadły do pociągu, a ja niestety uzyskałem informację, że tak jak pozostałe osoby - które stały na peronie z rowerami - że niestety miejsca w pociągu dla nas nie ma. Można to kontrolować i wydaje mi się, że dałoby się po prostu to zrobić, żeby to działało dobrze.
W REGIONIE: Zderzenie dwóch samochodów i motocykla na DK 8 w Mlecznej. Trasa jest zablokowana
Koleje Dolnośląskie odpowiadają
Jak tłumaczy Andrzej Padniewski z biura prasowego Kolei Dolnośląskich, bilet na rower jest czasowy i ma 6 godzin ważności. Może zdarzać się, że ze względu na brak miejsc, konduktor nie wpuści rowerzysty do pociągu:
– W momencie, kiedy przewiezienie roweru w ocenie kierownika pociągu zagraża bezpieczeństwu podróżnych, kierownik ma absolutnie prawo i wręcz obowiązek odmówienia przewiezienia tego roweru i zaproszenia do kolejnego połączenia.
Problemy pojawiają się na trasach, na których jeżdżą mniejsze składy
Jak dodaje Andrzej Padniewski z Kolei Dolnośląskich, problem pojawia się głownie na górskich trasach, gdzie jeżdżą niewielkie składy. Trudno też wykorzystywać zakupiony wagon rowerowy, ponieważ jego homologacja ogranicza prędkość do 80 km na godzinę:
– Pociąg jechałby trzy godziny do Polanicy i 5 godzin do Szklarskiej Poręby i to spowodowałoby, że osoby nie korzystałyby z tego. W pociągach jest coraz więcej miejsca na rowery. Na liniach zelektryfikowanych mamy dostosowane do ruchu rowerowego pociągi, które mogą przewieźć nawet trzydziestu, czterdziestu rowerzystów.
Górskie kierunki, jak Polanica-Zdrój, czy Szklarska Poręba należą do jednych z najbardziej popularnych, jeżeli chodzi o turystykę rowerową w regionie. Koleje Dolnośląskie nie dają gwarancji, że podróż z rowerem zawsze się odbędzie.
Przeczytaj również: Podpalacz ze Strzegomia zatrzymany. Grozi mu nawet 10 lat więzienia
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

