Tragedia na wrocławskich Pawłowicach. Kobieta zginęła w zadymionym mieszkaniu

Aktualizacja - godz. 10:40
Jak informuje Joanna Jaros, reporterka Radia Wrocław, ofiarą zatrucia węgla na ulicy Krokusowej była 68-letnia Wrocławianka. W piątek nad ranem zginął także jej kot. Do tragedio doszło w domu jednorodzinnym.
- Tlenek węgla był w wyniku niepełnego procesu spalania w piecu na paliwo stałe w piwnicy. Stężenie w piwnicy było 2200 ppm, natomiast w pomieszczeniu, w którym znajdowała się kobieta i kot, było 280 ppm - relacjonuje Wojciech Walens z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu.
Wcześniej pisaliśmy:
Te informacje potwierdza Radiu Wrocław dyżurny Stanowiska Kierowania Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu. W piątek rano strażacy otrzymali zgłoszenie o intensywnym zapachu spalenizny wydobywającym się z jednego z domów na ulicy Krokusowej na wrocławskich Pawłowicach.
Na miejscu interweniowały 3 zastępy straży pożarnej. Z zadymionego budynku wydobyto poszkodowaną kobietę. Ratownicy medyczni prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową, jednak jej życia niestety nie udało się uratować.
Jak udało nam się dowiedzieć, duże stężenie tlenku węgla występowało przede wszystkim w piwnicy budynku. Na ten moment nie są jednak znane szczegółowe przyczyny tragedii.
Sprawdź też: 26-latek stracił przytomność podczas zimowej zabawy. Tragedia w powiecie kamiennogórskim
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

