Śląsk pierwszy na półmetku sezonu. Koszykarze z Wrocławia rozgromili zespół z Krosna

Nieskuteczność gości od pierwszych sekund skrzętnie wykorzystali Trójkolorowi. Trójką spotkanie otworzył Błażej Kulikowski, a po akcjach Penavy i 2+1 Kadre Graya mieliśmy 8:0 po zaledwie półtorej minuty. Niemoc przełamał dopiero Ivica Radić, ale na niewiele się to zdało, bo kiedy krośnianie bardzo szybko złapali limit przewinień to wrocławianie wykorzystywali swoje okazje przy wjazdach do kosza lub będąc faulowanym przy rzutach – tak jak w przypadku Jakuba Nizioła, który wykorzystał przysługujące mu trzy wolne. Po nich trener Kovacik musiał brać przerwę, gdy tablica wskazywała rezultat 12:2. Nie powstrzymała ona rozpędzonego Śląska i za sprawą świetnej skuteczności WKS prowadził po premierowej kwarcie aż 35:14.
W kolejnej odsłonie to tempo trochę zwolniło. Pojawiło się kilka spudłowanych rzutów po jednej i drugiej stronie, przestoje oraz faule. Ale nie można odmówić powoli budowanej i utrzymywanej przewagi graczy Ainarsa Bagatskisa. Punktowali między innymi Jared Coleman-Jones, Kadre Gray, a także Angel Nunez, którego wsad z pewnością znajdzie się w TOP10 15. kolejki. Dodatkowo wciąż bardzo dobrze działała szczelna obrona Trójkolorowych, która sprawiała, że goście mieli problemy z wykończeniem akcji w 24 sekundach. W końcowych minutach pierwszej połowy Gray zapisał kolejną akcję and1 na swoje konto, a zza łuku siatkę dziurawił Błażej Kulikowski. 29 oczek przewagi i 15 minut przerwy.
A po powrocie na parkiet ponownie pełna kontrola tego co dzieje się na parkiecie. W trakcie trzeciej partii mieliśmy najwyższe prowadzenie gospodarzy w tym starciu – za sprawą trójki Aleksandra Wiśniewskiego WKS prowadził aż 36-oma punktami (65:29). Wtedy serię 7-0 zanotowali zawodnicy z Podkarpacia, a po wymianach punkt za punkt przed finałową kwartą było „tylko” +25.
W niej dużo minut otrzymali między innymi Błażej Czerniewicz, Aleksander Wiśniewski (który spędził najwięcej czasu na parkiecie ze wszystkich) czy Tymoteusz Sternicki. Ten ostatni zapisał na swoim koncie pięć oczek dzięki trafieniu z dystansu, a także skutecznemu pivotowi w polu trzech sekund. Oprócz tego Angel Nunez popisał się kolejnym efektownym wsadem, gdzie „wziął na plakat” Jana Wójcika po asyście Czerniewicza. Na sam koniec jeszcze jedną trójkę do swojego dorobku dopisał Wiśniewski i wrocławianie cieszyli się z 11. zwycięstwa w lidze.
Najlepszymi graczami Śląska byli Angel Nunez (17 pkt., 8 zb.), Ajdin Penava (12 pkt., 4 zb.) i Kadre Gray (12 pkt., 7 as.). Wśród zawodników z Krosna wyróżniali się Jairus Hamilton (13 pkt., 9 zb.) i Jan Wójcik (11 pkt., 6 zb.).
Śląsk Wrocław – Miasto Szkła Krosno 89:60 (35:14, 19:11, 16:20, 19:15)
Śląsk Wrocław: Angel Nunez 17, Ajdin Penava 12, Kadre Gray 12, Jakub Nizioł 11, Błażej Kulikowski 9, Jared Coleman-Jones 8, Jakub Urbaniak 6, Aleksander Wiśniewski 6, Tymoteusz Sternicki 5, Błażej Czerniewicz 3, Issuf Sanon 0;
Miasto Szkła Krosno: Jairus Hamilton 13, Jan Wójcik 11, Leemet Bockler 9, Ivica Radić 9, Michał Jankowski 9, Charles Jackson III 5, Jarrett Hensley 4, Hubert Łałak 0, Michał Chrabota 0, Jan Góreńczyk 0
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
