Ogromne kolejki do wrocławskiej poradni psychologicznej. "Tutaj było piekło gorejące i dzikie tłumy"

Oblężenie w poradni psychologiczno-pedagogicznej nr. 2 przy ulicy Jedności Narodowej we Wrocławiu. W poniedziałek rodzice czekali na zarejestrowanie dzieci do tej placówki od rana, chociaż zgłoszenia były przyjmowane od godziny 12:00 do 17:00. Część osób musiała ustawić się w kolejce następnego dnia:
- Ja wykonywałam 300 telefonów do poradni. Nie udało mi się dodzwonić.
- Tu wczoraj było piekło gorejące i dzikie tłumy.
- Dowiedziałam się od osób, które tutaj stoją, że jest lista, do której się trzeba zapisać. No to się zapisałam i czekam.
- Niektórzy tu stali od rana podobno?
- Tak, tak. Ja byłam rano, zdążyłam wrócić, pozałatwiać sprawy i wróciłam tutaj z powrotem.
Rodzice: "Zapisy są dwa razy w roku - w czerwcu i styczniu"
W magistracie powiedziano nam, że doszło do nieporozumienia, w błąd miało wprowadzić rodziców ogłoszenie zamieszczone na stronie placówki o rozpoczęciu rejestracji 13 stycznia. Jak powiedziała nam Monika Dubec z Urzędu Miejskiego rejestrować można się każdego dnia w godzinach pracy ośrodka. Rodzice mówią jednak coś innego, według nich zapisy są dwa razy w roku: tylko w czerwcu i styczniu:
- No ja byłam w listopadzie i pani nie przyjęła moich dokumentów. Powiedziała, że mam przyjść w styczniu. Wczoraj to było po prostu to był dziki tłum. Tu było czarno, to by pani szpilki wczoraj nie wcisnęła.
- Problemy córka ma w szkole na języku polskim z czytaniem, z pisaniem szybkim i nas skierowała szkoła. Mamy nadzieję na szybkie przyjęcie, dostanie się tutaj do poradni.
Osoby którym w poniedziałek udało się zarejestrować do poradni, powiedziały nam, że pierwsze wizyty mają wyznaczone dopiero na czerwiec.
Sprawdź: Pod osłoną nocy wciągnęli 100-kilogramową rzeźbę na Wielką Sowę. "Jest zupełnie inna"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

