Ubezpieczenie od powodzi tylko dla wybranych? Kataklizm wywindował stawki do absurdalnych poziomów - Radio Wrocław

Ubezpieczenie od powodzi tylko dla wybranych? Kataklizm wywindował stawki do absurdalnych poziomów

Jarosław Wrona
Jarosław Wrona
| 5 miesiecy temu, 2026-01-27, 09:15
Ubezpieczenie od powodzi tylko dla wybranych? Kataklizm wywindował stawki do absurdalnych poziomów - Samorządy, spółdzielnie mieszkaniowe i przedsiębiorcy z terenów powodziowych, nadal mają duże problemy z ubezpieczeniem swojego majątku przed powodzią.
Samorządy, spółdzielnie mieszkaniowe i przedsiębiorcy z terenów powodziowych, nadal mają duże problemy z ubezpieczeniem swojego majątku przed powodzią.
Fot: Jarosław Wrona/ Radio Wrocław

Stawki za ubezpieczenie mieszkań i domów na terenach powodziowych zależą od strefy w jakiej znajduje się nieruchomość. W przypadku prywatnych mieszkańców, firmy ubezpieczeniowe nie odmawiają objęcia ochroną, którzy mogą zapewnić sobie ochronę również przed skutkami powodzi:

- Teraz, jak następne ubezpieczenie płaciłam, to jest większa kwota. Wszystko jest ujęte.
- Ta sama stawka została.
- Teraz w ubiegłym tygodniu ubezpieczałam mieszkanie na 160 tys., płacę na rok 400 złotych.

Sprawdź: Dramatyczne statystyki dolnośląskich strażaków. "Dwa razy więcej pożarów, zginęło osiem osób"

 

Samorządy i spółdzielnie są w katastrofalnej sytuacji. "Wystarczy jedynie na waciki"

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja samorządów, spółdzielni mieszkaniowych i przedsiębiorców z terenów powodziowych, którzy nadal mają duże problemy z ubezpieczeniem swojego majątku przed powodzią. Jak tłumaczy Radiu Wrocław Dariusz Chromiec, burmistrz Stronia Śląskiego, do września 2024 roku, pełne ubezpieczenie [urzędu, jednostek podległych, infrastruktury - przyp. red] kosztowało gminę blisko 55 tys. złotych, dzisiaj koszt zwykłej polisy to ponad 130 tys. złotych, ale bez ochrony przed powodzią:

- Jeżeli ten limit by był określony na 1 mln złotych, to byśmy musieli zapłacić składkę w wysokości 1 mln złotych. Kwota ubezpieczenia, równa się kwota stawki. Gminy na pewno na to nie stać ani żadnych moich jednostek, ani spółek gminnych.

Jak powiedział Tomasz Mazurek, prezes spółdzielni mieszkaniowej w Stroniu Śląskim, słynne zielone bloki posiadają obecnie polisę przed skutkami powodzi, ale na symboliczną kwotę:

- Żadna duża firma, która prowadzi tego typu ubezpieczenia, nie chce z nami rozmawiać. Jedna z firm zgodziła się na wprowadzenie takiego zapisu, ale jak to klasyk powiedział - na waciki. Do kwoty 250 tys. złotych na wszystkie 15 budynków.

Jak dodał Tomasz Mazurek, od Rzecznika Finansów otrzymał odpowiedź, że ubezpieczenie jest dobrowolne, a ryzyko szacują firmy i jeśli jest duże, nie muszą podpisywać umowy. Obecnie, gmina ma ubezpieczenie na przykład od pożarów, ale gdyby dzisiaj wystąpiła powódź, ubezpieczyciel nie wypłaci ani złotówki. Dla porównania - po powodzi w 2024 roku odszkodowanie wyniosło 13 mln złotych.

Przedsiębiorcy zostali bez realnej ochrony

Podobne trudności mają przedsiębiorcy. Jak tłumaczy Maria Łukaszewska, właścicielka obiektu hotelarskiego w Lądku Zdroju, otrzymała odmowy od wszystkich firm ubezpieczeniowych w Polsce, jedna z nich wznowiła wyliczenia po interwencji Kancelarii Premiera:

– Ta stawka wyniosła 96 tys. [red. złotych], wcześniej płaciłam 8 tys. Jest to w ogóle nie do udźwignięcia. Cały nasz majątek jest na stole. Mam nadzieję, że nie wyjdzie żaden polityk i nie powie, że trzeba się było ubezpieczać, bo ja naprawdę dołożyłam wszelkich starań.

Ubezpieczyciele nie są zainteresowani objęciem przedsiębiorców ochroną przed ryzykiem powodzi. Często są również proponowane zaporowe stawki, czasem równe kwocie ubezpieczenia. 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: 10 autobusów elektrycznych za ponad 23 mln złotych - powiat oławski chce być eko. Mieszkańcy są jednogłośni


Komentarze (8)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Arek 2026-01-29 11:32:54 z adresu IP: (2a04:4a43:466f:d0fd::x:x:x)
W Jeleniej Górze rzeka Bóbr jest mniej bezpieczna niż była przed ostatnią powodzią a dalej nikt palcem nie ruszył. Koryto rzeki na niiektórych odcinkach jest pełne mułu i zarośnięte krzakami i drzewami. Pani Wojewoda powinna przyglądnąć się temu bliżej bo to są leży do jej kompetencji.
~~~Rzeka 2026-03-08 07:55:34 z adresu IP: (185.5.xxx.xxx)
Obowiązek czyszczenia rzeki płynącej przez miejscowość zależy od jej statusu prawnego oraz rodzaju prac (sprzątanie śmieci, usuwanie zatorów, koszenie brzegów). W Polsce niemal wszystkie rzeki są śródlądowymi wodami płynącymi, co oznacza, że stanowią własność Skarbu Państwa. Oto podział odpowiedzialności: Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie: To główny podmiot odpowiedzialny za utrzymanie większości rzek w Polsce. Wody Polskie dbają o drożność koryt, usuwają zatory i zanieczyszczenia, które mogą powodować podtopienia. Właściciel gruntu (osoby prywatne): Jeśli rzeka przepływa przez prywatną działkę, właściciel gruntu może być odpowiedzialny za utrzymanie jej brzegów, w tym wykaszanie roślinności, ale zazwyczaj nie odpowiada za jej pogłębianie czy usuwanie ciężkich zatorów w korycie, co należy do Wód Polskich. Gmina: Gmina odpowiada za utrzymanie rzeki, jeśli została ona przekazana w zarząd lub na podstawie porozumień. Ponadto, gmina ma obowiązek zapewnić porządek i czystość w gminie, co obejmuje interwencyjne sprzątanie rzeki z odpadów komunalnych, jeśli zagrażają one mieszkańcom. Zarządca drogi: W przypadku rowów przydrożnych, obowiązek ich czyszczenia spoczywa na zarządcy danej drogi (gminnej, powiatowej lub wojewódzkiej). Jak zgłosić zanieczyszczoną rzekę? W przypadku zatorów, śmieci lub zanieczyszczeń w rzece, sprawę należy zgłosić do odpowiedniego Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) Wód Polskich lub do Urzędu Gminy/Miasta, który ma obowiązek podjąć interwencję.
~Ministerstwo prawdy. 2026-01-27 14:41:25 z adresu IP: (2a02:8108:9791:dd00:5da5:x:x:x)
zgodnie z wygycznymi Ministerstwa Prawdy: .... "Komentarz został usunięty"
~Heee 2026-01-27 13:44:23 z adresu IP: (89.229.xxx.xxx)
Czyli te osoby ,które straciły domy , są szczęściarzami.Mieszkają w nowych ,darmowych domkach, nie zagrożeni powodzią.Nie bójcie się przesiedleń.Nie ma tego złego.
~~~Viz 2026-01-27 13:31:02 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Spoko. Niż genueński to układ niskiego ciśnienia, który powstaje w rejonie Zatoki Genueńskiej na Morzu Śródziemnym. Tworzy się, gdy ciepłe, wilgotne powietrze z południa zderza się z chłodniejszym powietrzem z północy. Wystarczy 3 dni potężnego deszczu i gotowa powtórka.
~Piekny Las 2026-01-27 10:39:28 z adresu IP: (2a02:8108:9791:dd00:5da5:x:x:x)
Tragedia w Legnicy ( ... albo Trzenicy?): Chlop koniowi uciekl! sluzy w stanie alarmu.
~Nick 2026-01-27 09:41:56 z adresu IP: (46.238.xxx.xxx)
dziwne, nie. choć to teren zalewowy to raczej nie powinno zalać, bo przecież jak kupowałem działkę, to sprzedający zarzekał sie, ze tu nigdy wody nie było.
~I bach 2026-01-27 09:51:10 z adresu IP: (2a02:a318:40e9:6d80:4c80:x:x:x)
To tak jak ludzie, kupują domy, działki czy mieszkania koło lotniska. Później okazuje się, że nagle nie wiedzieli o lotnisku.