Pogoń w końcówce i wyszarpana wygrana Śląska. Wrocławianie wracają z tarczą z Warszawy - Radio Wrocław

Pogoń w końcówce i wyszarpana wygrana Śląska. Wrocławianie wracają z tarczą z Warszawy

RW
| 5 miesiecy temu, 2026-01-17, 15:38
Pogoń w końcówce i wyszarpana wygrana Śląska. Wrocławianie wracają z tarczą z Warszawy - Koszykarze Śląska wygrali w Warszawie z Dzikami.
Koszykarze Śląska wygrali w Warszawie z Dzikami.
Fot. wks-slask.eu

Mocnym uderzeniem rozpoczęli to spotkanie Trójkolorowi. Mimo pierwszych minut, które oscylowały w okolicach remisu, w kolejnych graczom Ainarsa Bagatskisa „siedziała” trójka – trafiali Nizioł, Sanon czy Coleman-Jones. Dodatkowo skutecznie penetrowano strefę podkoszową Dzików, a także wpadały rzuty z półdystansu. Nad koszem standardowo latał Jakub Urbaniak, a Aleksander Wiśniewski dołożył pięć oczek notując między innymi akcję 2+1. Rzutem równo z syreną kończącą premierową odsłonę Noah Kirkwood dołożył dwa oczka i Śląsk prowadził 31:22.

Kanadyjczyk także otworzył kolejne 10 minut – tym razem zza łuku. W odpowiedzi jednak warszawianie zanotowali serię 5-0 i łotewski szkoleniowiec musiał poprosić o czas. Zawodnicy ze stolicy powoli zbliżali się do wrocławian. Przez pewien czas utrzymywało się 5-7 oczek przewagi jednak kolejna sekwencja gospodarzy sprawiła, że zrobiło się tylko +3. Ale gdy rywale się zbliżali tak WKS skutecznie odpowiadał chociażby za sprawą wsadu Jakuba Urbaniaka. Cała druga partia wyglądała właśnie w ten sposób – seria gospodarzy i ponowna ucieczka gości. Aż do ostatnich dwóch minut kiedy to Dziki po trójce Grzegorza Kamińskiego wyszły na prowadzenie. Podobnie jak wcześniej ostatnią akcję tej kwarty miał Kirkwood, który celnym floaterem wyprowadził wrocławian na dwa oczka przewagi.

Po powrocie na parkiet świetny fragment miał Kadre Gray. Rozgrywający dorzucił cztery punkty z rzędu dając (przynajmniej przez chwilę) bezpieczne +6. Z czasem zaczynało się robić co raz bardziej nerwowo. Szybko odgwizdywane faule, przewinienie techniczne dla ławki Śląska, ale mimo to okolice sześciu oczek prowadzenia. Aż do ponownych ostatnich 120 sekund – Landrius Horton rzutami wolnymi doprowadza do remisu. Łącznie w tym czasie Dziki oddały pięć celnych wolnych i to oni prowadzili przed finałową kwartą.

I tak też było przez znaczną część tego fragmentu meczu. Zaczęło się od kolejnych rzutów z linii gospodarzy, a w odpowiedzi mocnym wsadem Angela Nuneza. Gdy jednak Rivaldo Soares przymierzył z dystansu o przerwę poprosił trener Bagatskis. Cenne sekundy upływały, a Dziki utrzymywały bezpieczne 5-7 oczek przewagi. Wtedy po dobitce Jakuba Urbaniaka i punktach z wolnych Graya udało się złapać kontakt. Na półtorej minuty do końca spotkania i trafieniach Łukasza Frąckiewicza Dziki były na +5. Wtedy jeden rzut wolny trafił Urbaniak, a następnie piąte przewinienie zapisał Dontay Caruthers. Noah Kirkwood dołożył dwa oczka, ale na zegarze pozostało zaledwie 10 sekund. Trzeba było faulować. Szybkie przewinienie, na linii Ben Vander Plas, który przestrzelił obie próby i w osiem sekund Issuf Sanon ścinając pod kosz podał na obwód do niepilnowanego Kadre Graya, a Kanadyjczyk na sekundę do końca dał zwycięstwo wrocławianom.

Dziki Warszawa - Śląsk Wrocław 81:82 (22:31, 27:20, 19:14, 13:17).

Punkty:

Dziki Warszawa: Landrius Horton 21, Grzegorz Kamiński 14, Rivaldo Soares 12, Bennett Vander Plas 10, Łukasz Frąckiewicz 9, Dontay Caruthers 8, Ody Oguama 4, Tahlik Chavez 3, Michał Aleksandrowicz 0, Krzysztof Kempa 0.

Śląsk Wrocław: Kadre Gray 23, Jakub Urbaniak 13, Noah Kirkwood 13, Ajdin Penava 10, Jakub Nizioł 7, Aleksander Wiśniewski 5, Jared Coleman-Jones 5, Iussuf Sanon 4, Angel Nunez 2, Błażej Kulikowski 0.


Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Tomasz 2026-01-18 19:05:56 z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Co ze Stefanem Jordjevicem?
~Tom 2026-01-18 07:48:08 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Cała Polska w cieniu ŚLĄSKA. Brawo