"Twój czas jest policzony". Przewodnicząca rady powiatu karkonoskiego zawiadamia prokuraturę

Ruszyło dochodzenie w sprawie gróźb pod adresem przewodniczącej rady powiatu karkonoskiego. Kinga Nowak przerywa milczenie i składa zawiadomienie do prokuratury. Powiedziała o tym w rozmowie z Maciejem Ryłkiewiczem, reporterem Radia Wrocław:
- Jestem ofiarą takiego uporczywego nękania ze strony pana Marcina B. oraz pana Jacka K.
Przeczytaj: Zabójstwo w Skale. Prokuratura podjęła jedyną możliwą decyzję po śmierci sprawcy
"Czy panowie mnie zastraszają?"
Dwaj mężczyźni to mieszkańcy kotliny jeleniogórskiej, którzy nagłaśniali w mediach społecznościowych sprawę związaną z wykształceniem starosty karkonoskiego:
- Do tej pory tak nie było. Ich słowa, które są kierowane w stosunku do mnie w każdym praktycznie spotkaniu, czyli twój czas jest policzony czy jak wcześniej zadałam pytanie czy panowie mnie zastraszają, twierdzenie: „Tak, zastraszamy.”
"Jeśli coś się dzieje, niech zgłosi to do prokuratury"
Słowa, które zdaniem Kingi Nowak mają być "uporczywym nękaniem" wypowiadał m.in Marcin Bustowski, który udzielił nam komentarza:
- Nie, nie, nie. Nie przychodzimy, nikogo nie nękamy. Pojechaliśmy zobaczyć, gdzie pani Kinga Nowak mieszka.
Jacek Kostrzewa zapewnia, że nie było żadnych gróźb:
- Twierdziła, że my nękamy jej rodzinę, że podjeżdżamy pod jej dom, że jej syna w szkole, że chodzimy za nim. To są po prostu bzdury takie, że to jest wszystko nie prawda. Dlatego na sesji powiedziałem, jeśli coś takiego się dzieje proszę niech to zgłosi do prokuratury, na policje.
Obaj mężczyźni twierdzą, że są niewinni. Teraz sprawą zajmuje się jeleniogórska policja.
POLECAMY RÓWNIEŻ: 40 tys. wykroczeń na jednym odcinku A4! Dolny Śląsk na szczycie niechlubnego zestawienia
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

