Ciepły dom zamiast boksu. Świdnickie schronisko szuka domów tymczasowych

Akcja trwa cały rok, ale zimą ma szczególne znaczenie, przyznaje Katarzyna Strózik - kierownik biura adopcji:
- W tym okresie zimowym ta potrzeba jest oczywiście większa, właśnie ze względu na te temperatury, na nasze psiaki, na dużo przebywających seniorów w naszym schronisku, więc bardzo, bardzo zachęcam. Dlaczego? Bo mogą sobie siedzieć w ciepłym domku, na miękkiej kanapie, ale przede wszystkim jest szansa, że ten dom tymczasowy przekształci się w ten dom stały.
W styczniu na dom tymczasowy wydano 18 psiaków i już okazało się, że duża część z nich pozostanie w tych domach na stałe. Przygarnięcie psa do domu tymczasowego daje schronisku też inne możliwości, przyznaje Strózik:
- Nasze psiaki, pomimo że gdzieś tam przebywają w ogrzewanym budynku, że ubieramy w kurteczki, że dbamy, że jest ten ciepły posiłek, że cały czas jest ta ciepła woda i cały czas są te psiaki doglądane przez naszych opiekunów, no to nie ukrywajmy, to nie są łatwe warunki. No może to brzydko zabrzmi, ale ten piesek, który wychodzi na dom tymczasowy, robi miejsce dla kolejnego bezdomniaka.
Fundacja prowadząca świdnickie schronisko wspiera domy tymczasowe zapewniając karmę, akcesoria, opiekę weterynaryjną oraz wsparcie behawiorysty lub refundację kosztów.
Przeczytaj też: Kolejne odwołanie w dolnośląskiej policji. Pracę stracił naczelnik wydziału do walki z korupcją KWP
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
