Grypa szaleje w bolesławieckim szpitalu. "To poważna choroba, nie można jej lekceważyć"

Bolesławiecki szpital św. Łukasza pęka w szwach, do tego wróciły maseczki oraz wstrzymane są odwiedziny na szpitalnych oddziałach. Wszystkiemu winna jest epidemia grypy. Sezon zachorowań jest w pełni, szczyt jeszcze przed nami, ale chorych ciągle przybywa. - Obecnie ponad połowa pacjentów w oddziale wewnętrznym szpitala św. Łukasza, to chorzy na grypę i jej powikłania – mówi dyrektor placówki, Kamil Barczyk:
- U osób dorosłych na oddziale chorób wewnętrznych coraz więcej powikłań po grypie, a w sezonie infekcyjnym na oddziale pediatrycznym gro dzieci z zachorowaniami grypy, z różnymi konsekwencjami również pogrypowymi.
Sprawdź: Nocny wypadek na DK 8 w Jordanowie Śląskim. Jedna osoba została poszkodowana
"Widzimy drastyczny wzrosty infekcji"
O znacznym wzroście zachorowań medycy mówią już od początku roku, liczba chorych zwiększa się z dnia na dzień, podkreśla dr Łukasz Kozera, kierownik centrum diagnostyki laboratoryjnej:
- Statystycznie w tej chwili między 70, a 80 procent wymazów jest dodatnich w kierunku wirusa grypy typu A. Widzimy drastyczny wzrost tych infekcji u pacjentów w porównaniu do takiego obrazu epidemiologicznego sprzed miesiąca, czy dwóch.
Sposobem, aby uchronić się przed grypą są szczepienia, które należy powtarzać co roku. - Grypa to wbrew pozorom poważna choroba, której nie należy lekceważyć - przestrzega dr Maria Chodyra z oddziału chorób wewnętrznych szpitala św. Łukasza w Bolesławcu:
- Grypa ma różne powikłania - głównie kardiologiczne, pulmonologiczne. Na prawdę bywają ciężkie, to nie jest zwykłe przeziębienie to jest rzeczywiście choroba, która daje się we znaki.
Na grypę i jej powikłania w tym sezonie w skali całego kraju zmarło już ponad 1000 osób.
Przeczytaj również: CBA zawiadamia prokuraturę ws. głośnego przetargu we wrocławskim szpitalu. Co sprawdzą śledczy?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

