Biała ciemność sparaliżowała Karkonosze. "Teoretycznie jest jasno, w praktyce nic nie widać"
Niezwykłe zjawisko pojawiło się w Karkonoszach. "Teoretycznie jest jasno, w praktyce nic nie widać" – tak o zjawisku białej ciemności piszą w mediach społecznościowych pracownicy KPN-u. White-out występuje najczęściej w regionach polarnych, ale ostatnio pojawił się także w naszych górach. Na czym polega? To tłumaczy meteorolog, Krzysztof Krakowski:
- To zjawisko meteorologiczne z gatunku tych optycznych. Chodzi o to, że gdy zimą, powyżej górnej granicy lasu leży już pokrywa śnieżna, do tego występują opady śniegu, jesteśmy we mgle występuje zjawisko utraty orientacji spowodowane tym, że w każdą stronę w którą popatrzymy jest tak samo biało. W związku z czym nie widać żadnych punktów orientacyjnych.
Przeczytaj również: Lodowisko w Łagowie zostanie wyremontowane. Obiekt posłuży mieszkańcom także latem
Zanikają kontrasty, cienie i linia horyzontu
To niebezpieczne zjawisko pogodowe, które może prowadzić do wypadków czy powodować ataki paniki. - Ostatni śmiertelny przypadek białej ciemności to sytuacja z 2019 roku – mówi naczelnik karkonoskich ratowników GOPR, Adam Tkocz:
- Śmiertelny wypadek z udziałem obywatela Niemiec, który zgubił szlak grzbietowy – czerwony, w okolicach Małego Szyszaka zszedł w okolice potoku Podgórnej. Niestety jego ciało zostało odnalezione po kilku miesiącach.
W takich warunkach zanikają kontrasty, cienie oraz linia horyzontu, a niebo i podłoże zaczynają się zlewać w jedną białą przestrzeń - mówi meteorolog Karkonoskiego Parku Narodowego, Krzysztof Krakowski:
- Dosyć łatwo można utracić orientacje, jeśli się nie ma kompasu, w dzisiejszych czasach GPS-a, to tym bardziej łatwo o utratę orientacji w terenie. Bardzo często w takich sytuacjach dochodzi do groźnych zdarzeń – turyści się gubią i nawet tej zimy kilka takich sytuacji miało miejsce.
Turyści w tym roku już kilka razy wzywali GOPR, ponieważ stracili w górach orientacje.
W regionie: Ojciec 5-latki z Olszyny usłyszał zarzuty. Dziewczynka wypadła z balkonu na 4. piętrze, mężczyzna był pijany
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


