Zalanie w szpitalu przy Borowskiej. Ograniczenia przyjęć i wstrzymane zabiegi - Radio Wrocław

Zalanie w szpitalu przy Borowskiej. Ograniczenia przyjęć i wstrzymane zabiegi

Elżbieta Osowicz
Elżbieta Osowicz, Dawid Dettlaff
| Ćwierć roku temu, 2026-03-01, 17:06
Zalanie w szpitalu przy Borowskiej. Ograniczenia przyjęć i wstrzymane zabiegi – Zalanie w szpitalu przy Borowskiej. Ograniczenia przyjęć i wstrzymane zabiegi
Zalanie w szpitalu przy Borowskiej. Ograniczenia przyjęć i wstrzymane zabiegi
fot. RW/Elżbieta Osowicz

NOWE INFORMACJE: Szpital na Borowskiej na zasilaniu awaryjnym. Odwołano poniedziałkowe przyjęcia i operacje

---

Aktualizacja - 2 marca, godz. 7:45

Jak informuje obecna przy Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu Elżbieta Osowicz, placówka na ulicy Borowskiej cały czas działa na własnym zasilaniu. Wszystko jest przygotowane do podłączenia placówki do zasilania awaryjnego, które zaplanowano na poniedziałkowy poranek. Następnie rozpocznie się lokalizowanie miejsca awarii. Agregaty będą pracowały na miejscu tak długo, jak będzie to niezbędne.

Wszystkie operacje i przyjęcia zaplanowane na poniedziałek zostały odwołane, ograniczona jest także praca SOR-u.

O bieżącej sytuacji w szpitalu mówiła w porannym programie Radia Wrocław Elżbieta Osowicz:

1.0x
00:00
00:00

Aktualizacja 18:55

Do szpitala przy ulicy borowskiej przyjechał konwój z trzema agregatami, które będą do dyspozycji szpitala. szczegółach mówi pełniąca obowiązki dyrektora Beata Freier:

- Absolutnie nie przewidujemy ewakuacji. Przemieściliśmy część pacjentów z jednej części budynku do drugiej, żeby zapewnić pełne bezpieczeństwo. My w tej chwili pracujemy w takim trybie wzmożonej ostrożności. Mamy i prąd, i tlen, i wszystko inne. Natomiast podstawiane są w tej chwili urządzenia generujące prąd zapasowe. I w pierwszym etapie przełączymy budynek tlenowni, żeby szpital był zabezpieczony w tlen, który jak państwo się domyślacie jest bardzo istotny nie tylko dla pacjentów respiratorowych, ale taki jako dodatkowy lek. A w drugim etapie dopiero będziemy przełączać prąd pod kolejny agregat, żeby mieć zabezpieczenie na wysuszenie i wymianę elementów w stacji trafo oraz diagnostykę zalania

Aktualizacja 17:56

Odwołane planowe przyjęcia i operacje oraz ograniczona praca SORu - to działania prewencyjne w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu. Ośrodek przy Borowskiej przechodzi na zasilanie awaryjne i zaczyna usuwanie awarii, która grozi odcięciem prądu - tłumaczy pełniąca obowiązki dyrektora Beata Freier:

- Prawdopodobnie pękła rura z wodą ciepłą zasilającą szpital. Pękła niestety w pobliżu stacji trafo, która zasila budynek główny oraz budynki wspomagające, takie jak na przykład tlenownia.

Do placówki przy Borowskiej został skierowany niezbędny sprzęt - dodaje Rzecznik Prasowy Wojewody Dolnośląskiego, Tomasz Jankowski: 

- Uruchomiliśmy procedury, które pozwalają w trybie awaryjnym zabezpieczyć szpital w zasilanie. W tej chwili zasilanie pochodzi z agregatów straży pożarnej, ale w ciągu najbliższych kilkudziesięciu minut do szpitala przyjedzie konwój z trzema agregatami. Te agregaty wraz z obsługą będą do dyspozycji szpitala. 

Ośrodek nadal ma pod opieką kilkuset pacjentów, a jedynie nie przyjmuje nowych chorych zaplanowanych na poniedziałek. W ograniczonym stopniu pracuje też SOR - wyjaśnia dr Janusz Sokołowski.

- Dyspozytornia została poinformowana i w trybie natychmiastowym, dzięki dużemu wsparciu kierownika dyspozytorni, karetki zostały przekierowane do innych szpitali. Pacjenci zgłaszający się samodzielnie, których zawsze przyjmujemy bardzo dużo, będą oceniani czy mogą być bezpiecznie przyjęci w szpitalu, czy też mogą bezpiecznie przekierowani do innego szpitala. 

Szpital zapewnia, że pacjenci są bezpieczni. Na razie przyjęcia zostały wstrzymane tylko na poniedziałek, jednak nie wiadomo jak długo potrwa usuwania awarii.

Posłuchaj całej rozmowy z Beatą Freier: 

1.0x
00:00
00:00

Wcześniej pisaliśmy 

W wyniku zalania wodą systemu zasilania energetycznego w jednym z budynków szpitala klinicznego przy ul. Borowskiej we Wrocławiu placówka została zmuszona do czasowego ograniczenia działalności. Lecznica ogranicza przyjęcia na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym oraz wstrzymuje planowe zabiegi. Część pacjentów jest przewożona na inne oddziały, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez służby techniczne.

Sprawdź: Mężczyzna z dziećmi na topniejącym lodzie. Interwencja służb w Siechnicach


Komentarze (6)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~olala 2026-03-04 15:45:50 z adresu IP: (185.195.xxx.xxx)
Mobbing w pełnym wymiarze, króluje Pani dyr. ds pielęgniarstwa, ale wszędzie jest. Jaki Pan taki kram, a pan Rektor do miłych nie należy. Teraz pozbyli się kolejnego szefa kliniki. Jaja. Są już zakłady bukmacherskie kto następny. A jak podpadnie naczelnej sekretarce umedu to już koniec bajki. Do wyrzucenia
~Useska 2026-03-02 02:44:01 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Chcieliście oszczędności na personelu, to odbilo.Wam się czkawką. Po o jest tam aż 4 zastępców dyrektora? Który i tak został odwolany. To macie. Oby tylko pacjenci nie cierpieli.
~Red 2026-03-02 01:50:19 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Pion techniczny to amatorka w tym szpitalu.
~Edek z krainy kredek 2026-03-01 23:22:16 z adresu IP: (2a04:4e41:200:f5ea::x:x:x)
Hehe niby po co do instalacji tlenowej potrzebny jest prąd ?? Jak to jest instalacja pod ciśnieniem… chyba że chodzi o sprężone powietrze i pracę sprężarek…
~Mar 2026-03-01 19:13:22 z adresu IP: (84.40.xxx.xxx)
Nie ma zarządzających. Jakieś Panie pełniące obowiązki i w wolnych chwilach leżące krzyżem w kościółkach. Uciekający lekarze specjaliści do innych szpitali. Sprzedanie personelu niemedycznego do złodziejskiej firmy Impel. Mobbing. Niedługo to padnie. Kolos na glinianych nogach. Dramat.
~Mieszkańcy 2026-03-01 18:49:23 z adresu IP: (195.140.xxx.xxx)
Jaka procedura wciąga w działania PSP? Żadna. Szpital nie jest przygotwany na jakąkolwiek awarię. Kto tym wszyskim zarządza? To jakaś zupełnie niepoważna historia? Takie działanie (wydzwanianie do PSP po pomoc) to absurd i zagrożenie dla pacjentów ! Gdzie jest Wojewoda?