Kierowcy ruszyli do wulkanizatorów. Kolejki na wymianę opon coraz dłuższe

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią wielu kierowców decyduje się na wymianę opon z zimowych na letnie. W serwisach wulkanizacyjnych zaczyna robić się coraz tłoczniej – na wizytę trzeba czasem poczekać nawet ponad tydzień. Spytaliśmy wrocławian, czy wymienili swoje opony:
- Jeszcze nie, planuje to zrobić w najbliższy weekend. Nie miałam okazji jeszcze tego zrobić.
- Nie. Nie mam czasu. Mówili w prognozie pogody, że ma być jeszcze zima. I może nawet sypać trochę śniegiem. Jeszcze poczekam do kwietnia.
- nie wymieniłam, bo mam całoroczne. Mam spokój, dla kobiet polecam.
Dlaczego nie warto odkładać wizyty u wulkanizatora?
Mechanik Sebastian Bogulak zwraca uwagę, że jazda na zimowych oponach w wyższych temperaturach może powodować ich szybsze zużycie:
- W ciągu dnia temperatury są rzędu kilkunastu stopni, już opona zimowa będzie się szybciej zużywać przy takich temperaturach. Jeśli jeździmy nad ranem albo w nocy, gdzie temperatura jest bliska 0 stopni, to jeszcze może warto poczekać.
Trwałość opon zimowych w okresie letnim może spaść nawet o 60%. Miękka mieszanka gumowa, przystosowana do niskich temperatur, na ciepłym asfalcie szybciej się ściera. To może oznaczać większe spalanie oraz gorszą przyczepność.
Zdaniem ekspertów najlepszym momentem na zmianę opon z zimowych na letnie jest czas, gdy średnia dobowa temperatura utrzymuje się powyżej 7 stopni Celsjusza. Wtedy zimowe ogumienie szybciej się ściera i traci swoje właściwości na asfalcie.
Przeczytaj również: Niepełnosprawny z Jeleniowa jest "więźniem" we własnym domu. Chodnik po zimie wymaga naprawy, ale urzędnicy rozkładają ręce
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

