Dziur przybywa, a remontu brak. Fatalny stan drogi z Karpacza do Szklarskiej Poręby

Powiat karkonoski stoi przed poważnym wyborem. Dziur przybywa, a remontu dawnej drogi wojewódzkiej 366 brak. Poprzedni zarząd powiatu rozwiązał umowę z wykonawcą. Chodziło o domniemanie źle wykonanej podbudowy. Nowe władze samorządu karkonoskiego sprawdzają: rozmawiać z firmą czy ogłosić przetarg. O tym informuje starosta, Mirosław Górecki.
- Decyzją zarządu wyłoniliśmy firmę, która przygotowuje nam analizę prawną całego przedsięwzięcia. My jesteśmy w tej chwili gotowi do nowego przetargu, ale czekamy na opinie tej firmy, w którym kierunku mamy pójść.
- W przypadku, kiedy padnie stwierdzenie, że umowa była we właściwy sposób wypowiedziana, wtedy ogłaszamy przetarg. Na razie chciałbym tylko wszystkich przeprosić. Korzystających, no w szczególności rejon Miłkowa. Ten odcinek jest w najgorszym stanie.
Mieszkańcy przyznają, że droga jest w tragicznym stanie.
- Karpacz-Sosnówka katastrofa. Urwałam koło, a tu wnuk powiedział, że on więcej do mnie nie przyjedzie, bo jemu jest szkoda auta.
Remont wcześniej miał pochłonąć przynajmniej 50 milionów złotych. Blisko 20-kilometrowa trasa jest najkrótszym łącznikiem Karpacza i Szklarskiej Poręby. 

Przeczytaj także: Znikną miejsca parkingowe i jedna z ulic w centrum Mirska
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

