Nie wyrzucaj - oddaj potrzebującym! Co zrobić z jedzeniem po świętach wielkanocnych?

We Wrocławiu nie brakuje jadłodzielni czy lodówek społecznych
Co zrobić z jedzeniem, które zostało nam po świętach wielkanocnych? Przede wszystkim – nie wyrzucać! Jak podkreśla Maciej Fedorczuk z wrocławskiego Ekosystemu, należy oddawać jedzenie, które jest świeże i które sami byśmy zjedli:
- We Wrocławiu mamy wiele jadłodzielni czy lodówek społecznych. Należy jednak pamiętać, że powinniśmy oddawać jedynie to pożywienie, które sami bez obaw byśmy zjedli. Warto je szczelnie zapakować, podpisać nazwą potrawy i datą przygotowania oraz dostarczyć do odpowiedniego punktu.
Mapę lodówek i jadłodzielni, w których możemy zostawić jedzenie, znajdziemy na stronie internetowej "Wrocław nie marnuje".
W tych miejscowościach świąteczne pyszności długo nie postoją
Jedzeniem po świętach mogą się w ten sposób podzielić też między innymi Głogowianie, Legniczanie, Lubinianie, a także mieszkańcy Złotoryi. Nie wszędzie jednak te miejsca wyglądają zachęcająco. Seniorki ze Złotoryi, Pani Bożena i Pani Halina, nie pozostawiają złudzeń - złotoryjska lodówka społeczna jest czysta, bo zaglądają do niej nie tylko od święta:
- Jest czysta - to mi się podoba.
- Idę przez rynek to zaglądam codziennie do tej lodówki, co trzeba zrobić, jak trzeba przyjść, to przyjdę i posprzątam.
- Koleżanki myją, sprzątają, ja codziennie idę i jak coś to po prostu wyrzucam z tej lodówki, selekcjonuję.
Choć do południa lodówki społeczne w regionie były jeszcze puste, to opiekujący się tymi punktami mieszkańcy zapewniają, że późnym popołudniem pojawią się przy nich długie kolejki. Nie mają też wątpliwości, że poświąteczne pyszności długo w tych lodówkach nie postoją:
- Tylko coś się przyniesie i już od razu jest tam ogonek - raz, dwa, trzy, cztery i za chwilę nie ma. Nawet niekoniecznie mówię o świętach. Przychodzą, położą, ale długo to tam nigdy nie jest.
- Jakaś pani przyniosła kotlety ciepłe, jakiś pan akurat podszedł i od razu wziął - po to ona jest.
W Złotoryi lodówka społeczna działa przy miejskim targowisku, w Legnicy przy ulicy Chrobrego, w Głogowie urządzenie znajduje się przy Centrum Pomocy Osobom Bezdomnym i Uzależnionym, a w Lubinie w aż 3 lokalizacjach: przy ulicach Karkonoskiej, Jastrzębiej i Kamiennej.
Jelenia Góra: Dziesiątki kilogramów jedzenia trafiają do schroniska
Dziesiątki kilogramów ciast, wędlin czy jajek trafiają do Schroniska im. św. Brata Alberta w Jeleniej Górze. Wielkanocne dania są nie tylko dla bezdomnych, bo mieszkańcy korzystają z lodówek społecznych. Jak mówią Dolnoślązacy, chętnie zostawiają w nich żywność:
- Zawsze w jedno miejsce odwozimy. Trochę do pracy, mąż z kolegami się dzieli po świętach. My nie robimy dużo.
- W tym roku mniej ugotowaliśmy. Mamy taką lodówkę, z Polanicy-Zdroju pochodzę. Mamy taką jadłodzielnię. Trochę tam zostawiamy.
- Wspiera nas cukiernia, wspierają nas hotele, ludzie indywidualni. Naprawdę dużo, ale jeżeli przyjdzie jeszcze więcej, na pewno sobie z nim poradzimy i wydamy tutaj ludziom. Na pewno oni z tego skorzystają jak najbardziej - dodaje Maciej Pietrzyński, kierownik ogrzewalni i noclegowni w Schronisku im. św. Brata Alberta w Jeleniej Górze.
Z kolei w gminie miejsko-wiejskiej Mirsk w powiecie lwóweckim jedno ze stowarzyszeń próbowało stworzyć jadłodzielnię. Jednak - jak tłumaczą władze gminy - obostrzenia sanepidu były zbyt rygorystyczne.
Posłuchaj materiału Dawida Dettlaffa, reportera Radia Wrocław:
Sprawdź też: Śmieci walają się po wrocławskich parkach. Tak wyglądają po weekendzie grillowania. Zapomnieliśmy o zasadach?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

