Śmieci walają się po wrocławskich parkach. Tak wyglądają po weekendzie grillowania. Zapomnieliśmy o zasadach?
Wraz z nadejściem cieplejszych dni mieszkańcy Wrocławia coraz chętniej spędzają czas w parkach i na terenach zielonych. To oznacza również powrót problemu śmieci pozostawianych po grillowaniu i piknikach, co było widać m.in. w Parku Sołtysowickim. Marek Szempliński z Zarządu Zieleni Miejskiej przypomina, że najlepszym rozwiązaniem jest zabieranie odpadów ze sobą:
- Jeżeli jakiś kubeł jest przepełniony, to zwykle kubły dwa albo trzy dalej są nieprzepełnione. Jeżeli ktoś ma odpad i nie zabiera ich, to warto poszukać kubła nieprzepełnionego. Po prostu odstawianie obok kubła przepełnionego dalej jest śmieceniem i dalej nie służy przyrodzie.
Pozostawione odpady są zagrożeniem dla małych zwierząt, które wchodzą do opakowań lub zjadają ich zawartość, dodaje Szempliński:
- Generalnie apelujemy o to, że jak w rezerwatach przyrody. Jeżeli nie musimy śmieci przenosić, każdy kto jest w stanie przynieść butelkę, to po jej opróżnieniu jest ją w stanie zabrać i wyrzucić poza środowiskiem.
W wybranych miejscach miasta wyznaczono także strefy do grillowania, gdzie przygotowano m.in. pojemniki na popiół. Takie miejsca funkcjonują m.in. w Parku Tysiąclecia, Lesie Osobowickim, przy kąpielisku przy ul. Królewieckiej, w Parku Wschodnim, Lesie Rędzińskim oraz w Lesie Sołtysowickim nad Jeziorem Pawłowickim, a także w Parku Grabiszyńskim.

W przypadku większych ilości śmieci lub nielegalnego wyrzucania odpadów sprawę należy zgłosić do zarządcy terenu lub Straży Miejskiej.
Za zaśmiecanie miejsca publicznego podczas grillowania (pozostawienie śmieci, niedopałków, resztek jedzenia) grozi mandat w wysokości od 500 do nawet 5000 złotych.
Przeczytaj także: Zniknął fragment lasu pod Wysokim Kamieniem. Mieszkańcy krytykują wycinkę
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


