Gdzie jest PIT? Prawie połowa mieszkańców pogranicza nie rozlicza się w Polsce

Gdzie jest ten PIT? To pytanie coraz częściej zadają samorządowcy z powiatu zgorzeleckiego. Powodem jest problem ubywania wpływów z podatków w miastach przygranicznych, który stanowi dziś jedno z najpoważniejszych wyzwań finansowych, z jakimi mierzą się samorządy. Budżet Zgorzelca to w tej chwili blisko 220 milionów złotych. Zdaniem burmistrza miasta, Rafała Gronicza, licząc podatki od osób, które pracują w Niemczech, byłby on o 20 milionów wyższy.
- 20 milionów złotych rocznie dla Zgorzelca, to byłaby zupełnie inna sytuacja. Nie mielibyśmy problemu z remontem basenu, nie mielibyśmy problemu z remontem dróg. – na to by były pieniądze. To jest diametralna różnica w sytuacji miasta.
- Mieszkający w Polsce, a pracujący i płacący podatki w innych krajach to kłopot dla lokalnych samorządów - uważa zastępca wójta Gminy Zgorzelec, Paweł Tomczyk.
- To jest na przykład miejsce finansowanie z PITu w ramach subwencji z Ministerstwa Finansów. To są między innymi inwestycje, drogi to jest kanalizacja, to są inne zadania własne jak szkolnictwo, remonty. To są wymierne straty, które każdy z nas – mieszkańców odczuwa.
O rozwiązaniach problemu mówi senator Waldemar Witkowski.
- Najprostszą sprawa jest przywrócenie subwencji, ale perspektywicznie ten udział w podatku pośrednim – w VAT, to jest temat do rozważenia. Tym bardziej że za zachodnią granicą tak jest, to czemu nie mogłoby być w Polsce.
Według danych nawet 12 tysięcy Polaków mieszkających w Zgorzelcu codziennie dojeżdża do pracy w Niemczech.
Przeczytaj także: Blisko 10 milionów złotych dla dolnośląskich klubów sportowych
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

