Coraz trudniej o pracę na Dolnym Śląsku. Liczba ofert spada, bezrobocie rośnie

Na Dolnym Śląsku rośnie stopa bezrobocia i spada liczba ofert pracy. Obecnie bezrobocie w regionie wynosi 5,8 proc., przy 6,1 proc. w skali kraju, a liczba dostępnych ofert zmniejszyła się w ostatnich latach nawet z około 9 tys. do kilku tysięcy miesięcznie. W marcu było to już około 3,5 tys. propozycji zatrudnienia, co - jak wskazuje Bartosz Kotecki, dyrektor Wojewódzki Urząd Pracy we Wrocławiu - potwierdza zmianę trendu na rynku pracy:
- Na Dolnym Śląsku można powiedzieć, że na jedną osobę bezrobotną przypadają dwie oferty pracy, ale to Dolny Śląsk nie jest jednolity. Widzimy, że w powiecie oleśnickim na przykład 13 osób przypada na jedną ofertę pracy. W powiecie lubińskim czy w powiecie milickim jest to pół osoby na jedną ofertę pracy, co też pokazuje pewną niejednolitość.
"Pracodawcy podchodzą zachowawczo"
W regionie zarejestrowanych pozostaje blisko 70 tys. osób bezrobotnych. Co jeszcze wpływa na obecną sytuację na rynku pracy?
- Widzimy, że pracodawcy też szykują się do zmian na rynku pracy. Podchodzą bardzo zachowawczo. Dostrzegają to, że trudniej się funkcjonuje obecnie w środowisku gospodarczym i też są bardziej ostrożni w podejściu do rekrutacji pracowników. A też często jednak pracownicy tracą pracę i potem trudniej im tą pracę znaleźć. Stąd też to rosnące bezrobocie.
Sytuacja różni się jednak w zależności od powiatu. W części z nich na jedną ofertę pracy przypada nawet kilkanaście osób, a w innych liczba ofert przewyższa liczbę kandydatów. W odpowiedzi na zmieniającą się sytuację na rynku pracy we Wrocławiu zorganizowano Międzynarodowe Targi Pracy „WE EURES TO EUROPE”. W wydarzeniu bierze udział około 110 wystawców z dziewięciu krajów.
Sadków: Miała być ferma na tysiąc krów, protest mieszkańców zablokował inwestycję. Jest ostateczna decyzja
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

