Żużlowa reprezentacja Polski nie obroniła tytułu DME - Radio Wrocław

Żużlowa reprezentacja Polski nie obroniła tytułu DME

PP/PAP
| 2 miesiące temu, 2026-05-10, 08:00
Żużlowa reprezentacja Polski nie obroniła tytułu DME - Bartłomiej Kowalski do swojego dorobku dorzucił srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Europy
Bartłomiej Kowalski do swojego dorobku dorzucił srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Europy
fot. wts.pl

Była to piąta edycja DME, cztery poprzednie kończyły się zwycięstwem Polaków, a Duńczycy z kolei zawsze zajmowali drugie miejsce. Kadra prowadzona przez trenera Stanisława Chomskiego stanęła w Rzeszowie przed szansą przedłużenia złotej serii. W ostatnich chwili ze składu wypadł Piotr Pawlicki, który doznał urazu w piątkowym meczu ligowym w Grudziądzu. W jego miejsce w trybie awaryjnym pojawił się aktualny młodzieżowy indywidualny wicemistrz świata Wiktor Przyjemski.

Zgodnie z regulaminem, każda z reprezentacji w finale mogła skorzystać z jednego zawodnika startującego w cyklu Speedway Grand Prix, musi mieć także w składzie – na pozycji rezerwowego – żużlowca poniżej 21. roku życia. Trener Chomski postawił na sześciokrotnego mistrza świata Bartosza Zmarzlika, a tym samym musiał z kadry skreślić: Kacpra Worynę, Dominika Kuberę i Patryka Dudka. Jako młodzieżowiec wystartował 19-letni Bartosz Bańbor, tegoroczny maturzysta.

Polskim żużlowcom, którzy byli faworytami finału, od samego początku nie szło najlepiej. W pierwszej serii dwukrotnie przyjeżdżali na ostatnich miejscach i zaczęła zarysowywać się przewaga Duńczyków. W zespole prowadzonym przez Nikiego Pedersena punktowała cała ekipa.

Po dwóch seriach startów strata gospodarzy do Danii wynosiła siedem punktów. W pojedynkę praktycznie walczył Zmarzlik, do którego dołączył Bańbor. Po trzynastu wyścigach Duńczycy mieli 27 punktów, a Polska i Szwecja po 19. Trener Chomski desygnował wówczas jako rezerwę taktyczną Zmarzlika, ale liderowi biało-czerwonym tuż po starcie motocykl odmówił posłuszeństwa.

Przed biegami nominowanymi Duńczycy mieli 39 punktów, a Polacy 28. To oznaczało, że tylko kataklizm mógł ekipie ze Skandynawii odebrać złoto. Do końca zostały bowiem cztery biegi, w których można było zdobyć 12 pkt, a przy tym liczyć na wpadki rywali. Tak się jednak nie stało i już po pierwszym z nominowanych biegów Duńczycy mogli fetować historyczne złoto.

Wyniki Drużynowych Mistrzostw Europy:

1. Dania 42 pkt
Rasmus Jensen 12 (3,2,3,3,1), Michael Jepsen Jensen 10 (3,3,2,2,d), Frederik Jakobsen 8 (1,1,2,2,2), Mikkel Michelsen 7 (2,2,1,2,0), Villads Nagel 5 (2,3).

2. Polska 39
Bartosz Bańbor 14 (3,3,2,3,3), Bartosz Zmarzlik 12 (3,3,1,d,3,2), Przemysław Pawlicki 8 (0,2,2,1,3), Bartłomiej Kowalski 3 (2,0,1), Wiktor Przyjemski 2 (0,2,0).

3. Szwecja 26
Jacob Thorssell 11 (2,1,3,3,2), Fredrik Lindgren 10 (3,1,3,3,0,0), Kim Nilsson 3 (1,0,1,0,1), Erik Persson 2 (1,1), Oliver Berntzon 0 (0,0,0,0).

4. Łotwa 25
Andrzej Lebiediew 12 (1,3,2,1,2,3), Francis Gusts 6 (1,3,0,1,1), Danił Kołodiński 4 (0,1,0,2,1), Jewgienij Kostygow 3 (2,0,0,1), Emils Rimicans 0 (0,0).

 

 

Element Serwisów Informacyjnych PAP

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.