Rozczarowujący wynik Zagłębia. To był ostatni w tym sezonie mecz w Lubinie - Radio Wrocław

Rozczarowujący wynik Zagłębia. To był ostatni w tym sezonie mecz w Lubinie

PAP
| 2 miesiące temu, 2026-05-15, 20:08
Rozczarowujący wynik Zagłębia. To był ostatni w tym sezonie mecz w Lubinie - Trener Leszek Ojrzyński nie może być zadowolony z wyniku meczu z Pogonią.
Trener Leszek Ojrzyński nie może być zadowolony z wyniku meczu z Pogonią.
Fot. mat. prasowe KGHM MKS Zagłębia Lubin.

Kibice już zdążyli się przyzwyczaić, że Zagłębie zaczyna mecz wysokim pressingiem i odważnymi atakami, a po kwadransie oddaje inicjatywę i czeka, co robi rywal. Tym razem było inaczej. Od pierwszej minuty inicjatywę mieli goście i gra toczyła się głównie na połowie gospodarzy, a zespół trenera Leszka Ojrzyńskiego szukał szans na kontratak.

Pogoń momentami zamykała cały zespół rywali na dwudziestym metrze w hokejowym zamku, ale nic z tego nie wynikało. Szczecinianie wymieniali mnóstwo podań, aby na koniec zdecydować się na dośrodkowanie, po którym piłkę wybijali rośli obrońcy Zagłębia. I tak w kółko.

Gospodarze sporadycznie wychodzili z atakami, ale byli groźniejsi. Po jednej z tych nielicznych akcji w zamieszaniu w polu karnym dwóch zawodników Zagłębia zaatakowało piłkę i być może to sprawiło, że futbolówka zamiast do siatki trafiła w słupek.

Pogoń takiej sytuacji nie miała. Najlepiej wyglądała akcja Paulu Mukairu z Natanem Ławą, którą strzałem z pola karnego wykończył ten drugi, ale trafił wprost w Jasmina Buricia. To było wszystko, co kibice ciekawego zobaczyli w pierwszej połowie.

Trener Ojrzyński już w przerwie zdecydował się wpuścić dwóch nowych zawodników, co można było odebrać, że nie podobała mu się postawa jego zespołu. Za zmianami personalnymi nie poszła jednak zmiana stylu gry – gospodarze nadal głównie się bronili i gra toczyła się w pobliżu ich pola karnego.

Nie zmienił się też pomysł gości na sforsowanie „pomarańczowego muru”, który nadal sprowadzał się głównie do dośrodkowań. Po jednej z nielicznych szybszych wymian podań w dobrej sytuacji znalazł się Ława, ale jego strzał został zablokowany.

Mecz się ożywił dopiero w ostatnich dziesięciu minutach. Zaczęło się od złamania defensywy Zagłębia. Po kolejnym dośrodkowaniu obrońcy gospodarzy na moment stracili czujność i do zgranej piłki dopadł Fredrik Ulvestad. Burić w nieprawdopodobny sposób odbił strzał Norwega, ale wobec dobitki Husseina Aliego był bezradny.

Po stracie gola Zagłębie rzuciło się do ataków, a Pogoń cofnęła się do obrony. Gospodarze uzyskali przewagę, ale to goście mogli zdobyć gola. Po kontrataku wyśmienitą okazję miał Leo Borges, ale i pierwszy strzał, i dobitkę odbił Burić.

Zagłębie atakowało, ale bliskie zdobycia gola było dopiero po stałym fragmencie gry. Z rzutu wolnego huknął Tomasz Makowski, jednak Valentin Cojocaru nie dał się zaskoczyć.

Wynik już się nie zmienił i Pogoń dzięki zdobytym punktom zapewniła sobie utrzymanie w ekstraklasie. Zagłębie natomiast musi teraz liczyć na korzystne wyniki rywali, aby pozostać w walce o miejsca dające prawo gry w europejskich pucharach.

KGHM Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin 0:1 (0:0).

Bramki: 0:1 Hussein Ali (79).

Żółta kartka – KGHM Zagłębie Lubin: Levente Szabo; Pogoń Szczecin: Attila Szalai, Hussein Ali, Valentin Cojocaru.

Sędzia: Paweł Malec (Łódź).

Widzów: 8 112

KGHM Zagłębie Lubin: Jasmin Buric – Michał Nalepa, Damian Michalski, Josip Corluka – Mateusz Grzybek (85. Mihael Milinarić), Filip Kocaba, Damian Dąbrowski, Jakub Kolan (11. Adam Radwański (77. Jakub Sypek)), Sebastian Kowalczyk (46. Tomasz Makowski) – Marcel Reguła, Michali Kosidis (46. Levente Szabo).

Pogoń Szczecin: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist (74. Hussein Ali), Dimitrios Keramitsis, Attila Szalai, Leonardo Koutris (93. Leo Borges) - Mads Agger (87. Benjamin Mendy), Fredrik Ulvestad, Jan Biegański, Natan Ława (87. Danjel Loncar) - Filip Cuić, Paul Mukairu (74. Kamil Grosicki).

Element Serwisów Informacyjnych PAP

Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~saper57 2026-05-16 09:42:54 z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
W dzisiejszą sobotę spotkałem znajomego,który bardzo interesuje się piłką nożną.Otóż ów stwierdził autorytatywnie,że piłkarze Zagłębia sprzedali mecz Pogoni,a kilku z nich wiedząc o porażce odwiedziło bukmachera... .Stanowczo się z nim nie zgadzam!Piłkarze z Lubina zwani też kopaczami lub skórokopami są już nieco zmęczeni sezonem,który był wyjątkowo trudny.Szczecińska Pogoń natomiast mając przysłowiowy nóż na gardle miała we wczorajszy piątek nóż na gardle i tzw. dzień konia.Takiego rywala trudno jest pokonać,dla nich nie ma straconych piłek.Natomiast ekipa z Lubina nieco na luzie podeszła do tego meczu i to się srodze zemściło i zaowocowało niespodzianką,by nie rzec sensacją... .Tak na serio...,trzeba lubińską szatnię mocno przewietrzyć i pozbyć się kilku ,,zmęczonych i znużonych,,.Całe szczęście,że ta drużyna nie będzie grała w pucharach europejskich bo wstyd i śmiech byłby na całą Europę.Być może jakiś policjant lub prokurator zechce poszperać za ewentualnymi podtekstami ostatnich,licznych porażek bo na towarzystwo wzajemnej adoracji skupione w PZPN-ie bym nie liczył.Oni lubią babrać się w swoim błotku.Zagłębie nowy sezon powinno zacząć w lidze okręgowej i otrzymać karę dodatkową 5 lub 6 lat zakazu transferów!Apel do lubińskich kopaczy...,szanujcie kibiców i nie róbcie z nich idiotów!