Świetny mecz we Wrocławiu i wygrana Betardu Sparty

We Wrocławiu zespoły, które przed sezonem były typowane do walki o złoty medal stworzyły na Stadionie Olimpijskim kapitalne widowisko.
Własny tor powinien być atutem gospodarzy, przynajmniej w pierwszej serii, ale Torunianie od początku bardzo dobrze czuli się na wrocławskim owalu. Świadczyć może o tym fakt, że po czterech biegach prowadzili 13:11 mając trzy indywidualne zwycięstwa na koncie.
Świetnie w tym fragmencie meczu spisywał się zwłaszcza Patryk Dudek. Aktualny indywidualny mistrz Polski w drugim swoim starcie zmierzył się z Artiomem Łagutą i chociaż Spartanin wygrał start, jeszcze na pierwszym okrążeniu dopadł go Dudek i z dużą łatwością wyprzedził. W kolejnym biegu podobną akcję przeprowadził Emil Sajfutdinow, który przegrał start z Maciejem Janowskim, ale na dystansie uporał się z kapitanem gospodarzy.
Goście przywozili „trójki”, po ośmiu biegach mieli ich pięć, ale to było za mało, aby wygrywać, bo mieli do tego pięć „zerówek”. W ósmym wyścigu Łaguta prowadził od startu, a na dystansie świetną walkę o drugie miejsce stoczyli Mikkel Michelsen i Mikkel Andersen. Lepszy był junior Sparty i dzięki podwójnej wygranej Wrocławianie wyszli na prowadzenie 26:22.
W drugiej części meczu kibice oglądali popis jazdy Daniela Bewleya. Warunki były ciężkie, bo padał deszcz, ale nie były one straszne Bytyjczykowi.
W biegu dziesiątym Bewley wyszedł spod taśmy trzeci, ale później nabierał szybkości jadąc bardzo szeroko, dosłownie odbijając się od płotu. Najpierw uporał się z Sajfutdinowem, a później z kolegą z drużyny Bartłomiejem Kowalskim. Sparta wygrała 5:1 i prowadziła już 33:27.
Kilka chwil później Bewley powtórzył swój wyczyn zostawiając za sobą m.in. niepokonanego do tego momentu Dudka. Trudno było uwierzyć, że można jeździć tak blisko bandy, tak się od niej odbijać i nie tracić panowania nad motocyklem.
Mecz rozstrzygnął się przed biegami nominowanymi. W 13. wyścigu Łaguta stoczył świetną, zwycięską walkę z Sajfutdinowem, trzeci był Janowski i w całym meczu Sparta prowadziła 44:34.
Okrasą meczu był ostatni bieg. Ponownie bohaterem okazał się Bewley. Brytyjczyk walczył z Sajfutdinowem o drugie miejsce, nabierał szybkości, aby nieoczekiwanie na ostatnim łuku skutecznie zaatakować przy krawężniku. Sparta wygrała ten bieg 4:2 i cały mecz 52:38.
Betard Sparta Wrocław – PRES Grupa Deweloperska Toruń 52:38
Betard Sparta Wrocław: Artiom Łaguta 14 (3, 2, 3, 3, 3), Daniel Bewley 12 (1, 3, 3, 3, 2), Bartłomiej Kowalski 10 (1, 2, 2, 3, 2), Maciej Janowski 8 (2, 2, 2, 1, 1), Mikkel Andersen 4 (2, 0, 2), Brady Kurtz 3 (2, 1, 0, 0), Marcel Kowolik 1 (d, 0, 1);
PRES Grupa Deweloperska Toruń: Emil Sajfutdinow 11 (2, 3, 1, 2, 2, 1), Patryk Dudek 10 (3, 3, 3, 1, 0, 0), Antoni Kawczyński 6 (3, 3, 0, 0), Mikkel Michelsen 6 (1, 1, 1, -, 3), Robert Lambert 4 (0, 1, 1, 2, d), Mikołaj Duchiński 1 (1, 0, -), Norick Bloedorn 0 (0, 0, -, -), Nicolai Heiselberg 0 (0).
Najlepszy czas dnia – Patryk Dudek (63,38) w biegu VI.
Sędzia: Krzysztof Meyze (Wtelno).
Widzów: 13 500.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

