Policjanci z Jeleniej Góry staną przed sądem. Chodzi o brutalne zatrzymanie dwóch braci

Do tych wydarzeń miało dojść w nocy 10 lutego 2025 r. w Jeleniej Górze. Na jednej ze stacji paliw policjanci zauważyli dwóch młodych mężczyzn, którzy na widok radiowozu zaczęli uciekać. Funkcjonariusze zatrzymali ich do rutynowej kontroli.
"Podczas interwencji pokrzywdzeni nie zachowywali się wobec funkcjonariuszy agresywnie ani wyzywająco. Ich zachowanie w żaden sposób nie stanowiło dla policjantów zagrożenia. Wobec starszego z braci mieli bez potrzeby zastosować przemoc i zniszczyli mu telefon" - powiedzieli śledczy.
Jak poinformowała prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze:
- Aktem oskarżenia zostali objęci 38-letni Łukasz F. (obecnie na emeryturze) i 26-letni Cyprian G. (miał postępowanie dyscyplinarne, a teraz jest czynnym policjantem) - policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. Mężczyźni oskarżeni zostali o przekroczenie uprawnień służbowych poprzez bezpodstawne zatrzymanie dwóch braci: małoletniego Mikołaja F. i Kacpra F.
Policjanci mieli użyć wobec Kacpra F. środków przymusu bezpośredniego w postaci chwytów obezwładniających oraz kajdanek. Funkcjonariusz Łukasz F. miał wyjąć z kieszeni pokrzywdzonego telefon komórkowy i go zniszczyć, a kiedy zatrzymany był prowadzony do pojazdu służbowego, umyślnie uderzyć jego głową o drzwi samochodu.
Zdaniem śledczych Kacper F. trafił do policyjnej izby zatrzymań KMP w Jeleniej Górze bez powodu, bo nie popełnił żadnego czynu zabronionego.
Oskarżeni nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Obaj usłyszeli też zarzut fałszywego oskarżenia pokrzywdzonego o naruszenie ich nietykalności cielesnej, a także złożenia fałszywych zeznań. Grozi im od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
CZYTAJ WIĘCEJ: W lesie znaleziono ludzkie szczątki. Mogą należeć do zaginionego 13 lat temu mężczyzny
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

