We Wrocławiu upamiętniono 85. rocznicę zamordowania profesorów lwowskich oraz ich rodzin
Przed Pomnikiem Martyrologii Profesorów Lwowskich na kampusie Politechniki Wrocławskiej odbyły się obchody 85. rocznicy zamordowania profesorów lwowskich i członków ich rodzin przez niemieckich okupantów. Przedstawiciele uczelni, władz oraz instytucji złożyli kwiaty pod pomnikiem, oddając hołd ofiarom zbrodni z 4 lipca 1941 roku. Wówczas we Lwowie żołnierze niemieccy aresztowali, a następnie rozstrzelali 45-osobową grupę profesorów oraz członków ich rodzin. Arkadiusz Wójs, Rektor Politechniki Wrocławskiej, przypominał, że Wrocław i jego uczelnie potrzebują swoich korzeni, a nasze korzenie intelektualne są we Lwowie:
- Na tej tragedii, na tym zabiciu, zamordowaniu profesorów lwowskich, czy w ogóle uczelni lwowskich symbolicznie, czy nauki, czy inteligencji lwowskiej - 4 lata później na tym się zaczął budować wolny Wrocław. Dzisiaj Wrocław akademicki jest w pełnym rozkwicie, jest szczęśliwie, jest wolność.
Rektor Wójs dodał, że pamięć o tych wydarzeniach pozostaje żywa, a liczna obecność uczestników pokazuje, że kolejne pokolenia chcą oddawać hołd zamordowanym. Robert Olkiewicz, Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, wskazał, że pamięć o profesorach lwowskich stanowi ważny element akademickiej tożsamości miasta:
- Patrzymy w przyszłość, ale pamiętamy o przeszłości. Bez przeszłości, bez pamięci o tych wszystkich wydarzeniach nasze korzenie byłyby osłabione. Dla nas dzisiejsze wydarzenie jest bardzo ważne, bo to ze Lwowa byli pionierzy i założyciele Uniwersytetu i Politechniki Wrocławskiej.
Rektor Olkiewicz zwrócił uwagę, że takie wydarzenia wzmacniają wspólnotę środowiska akademickiego niezależnie od podziałów.
Przeczytaj też: Konserwator zabytków blokuje zmiany na rynku? Zweryfikowaliśmy słowa prezydent Świdnicy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


