Czy amerykańskie cła, kryzysy i chińskie podróbki zagrażają ceramice z Bolesławca? Spytaliśmy o to u źródła!

Mimo amerykańskich ceł, wysokiej inflacji i pandemii duże fabryki poradziły sobie z kolejnymi kryzysami. Zmieniły się także rynki, na których sprzedawana jest bolesławiecka ceramika. Coraz większe znaczenie ma Europa.
- Coraz częściej rynek polski gra tutaj ważniejszą rolę niż rynek do tej pory amerykański czy japoński. Ludzie chcą rzeczy pojedynczych, nieosiągalnych. Nasza ceramika bazuje na dekoracjach wyszukanych i precyzyjnych. Wyrabiałem swoje dekoracje metodą prób i błędów przez trzydzieści parę lat — mówi Andrzej Pachom z pracowni Kaola Studio.
Po tym, jak w internecie pojawiły się fałszywe informacje o rzekomym chińskim mieście Bolesławiec, podkreślają, że podróbki z Chin są obecne od wielu lat. Ich przewagą pozostają ręczne wykonanie, oryginalne wzornictwo i wysoka jakość wyrobów.
- 10 lat temu zauważyliśmy ten problem na targach Ambiente we Frankfurcie. Rynek chiński nie prowadzi polityki ochronnej. Tam nie ma praw autorskich, więc te produkty były i będą się pojawiać. Naszym celem jest pójście w technologie i rozwój artystyczny bogaty w dekoracji, po to, żeby nas nie mogli dogonić — mówi właściciel Manufaktury Bolesławiec, Paweł Zwierz.
Z kolei kondycja dużych fabryk produkujących bolesławiecką ceramikę wyraźnie się poprawiła. Państwowe Zakłady Ceramiczne „Bolesławiec” mają zamówienia już do połowy przyszłego roku. Dla porównania – w 2024 roku portfel zamówień wystarczał zaledwie na trzy tygodnie. Producent poradził sobie ze skutkami inflacji i odbudował popyt:
- Widzimy bardzo dużą dynamikę wzrostu popytu na produkty ceramiki bolesławieckiej. Ten produkt można powiedzieć, przeżywa w tym roku renesans. Znowu po kilku latach. Właśnie jesteśmy po rozmowach z klientami amerykańskimi, którzy też zamawiają na przyszły rok — mówi prezes Arkadiusz Grzesikowski.
Stany Zjednoczone nie są jednak największym rynkiem zbytu. Aż 85 procent produkcji trafia na rynek krajowy.
Różni producenci z Bolesławca apelują również do innych lokalnych wytwórców, by nie kopiowali ani nie podrabiali ich wzorów. W samym Bolesławcu działają trzy duże fabryki i około 30 małych pracowni.
CZYTAJ WIĘCEJ: Szpecące rury znikną z krajobrazu Bolesławca. Pod ulicą powstanie nowa sieć ciepłownicza
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

