Sekundniki czy ITS? Co wybierasz?

| Utworzono: 2014-08-28 07:45 | Zmodyfikowano: 2014-08-28 08:13
A|A|A

Zamontowane kilka lat temu we Wrocławiu sekundniki, czyli wyświetlacze czasu jaki pozostał do zmiany świateł, cieszą się wciąż wielką popularnością. Lubi je także pani Milena, która regularnie pokonuje ulice zarówno w centrum miasta jak i w innych dzielnicach. - O! 28 sekund, jedziemy, nikt nie stoi, nikt na siebie nie trąbi, wszyscy jadą. Widzę z daleka, że czerwone światło będzie trwało jeszcze przez 72 sekundy więc powolutku podjeżdżam do świateł, nie spieszę się.

Po miastach, których ulice nigdy ich nie widziały sekundników, do dziś krążą legendy o ich cudownym działaniu. Teraz jest na to dowód. Portal korkowo.pl przebadał średnią prędkość z jaką jeżdżą samochodu w trzech miastach, w których jest ITS, czyli inteligentny system transportu. We Wrocławiu, Poznaniu i Krakowie. Eksperci sprawdzili także, jak się jeździ w dzielnicach gdzie nie ma tego systemu, a tylko we Wrocławiu są sekundniki. W raporcie czytamy:

"Na obszarze działania ITS, czyli w promieniu do pięciu kilometrów od centrum prędkość poruszania się samochodów we wszystkich badanych miastach jest podobna. W ścisłym centrum ok. 30 km/h. Natomiast w rejonach, których nie obejmuje ten system, ale we Wrocławiu są wyświetlacze czasu, stolica Dolnego Śląska zdecydowanie prowadzi. Jeździmy tam nawet 7 km/h szybciej niż w Krakowie i Poznaniu"

Tak władze miasta reklamowały sekundniki w kwietniu 2011 roku:

Badanie być może nie uwzględniło wszystkich zmiennych jednak daje do myślenia. Bo wrocławskie sekundniki wyraźnie robią różnicę. Do wniosków wyciąganych przez portal korkowo.pl przychyla się Wojciech Kurzyjamski, z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia: - Nie przyspieszamy na siłę, jest to też bezpieczniejsze, przejeżdżamy płynnie przez skrzyżowanie. Kiedy jest ITS i nie ma sekundników, cały czas trzeba patrzeć, czy już się nie świeci żółte, a jak się zaświeci, to nie każdy od razu ruszy tak szybko i ta przepustowość spada.

ITS w listopadzie 2013 roku dopiero się uczył...

Miasto w ciągu dwóch lat zamontowało prawie 120 wyświetlaczy czasu, na których montaż i obsługę wydało ponad 350 tysięcy złotych. Jednak gdy rozpoczęto w centrum wdrażanie systemu ITS, część sekundników zniknęła. Kierowcy nie kryją oburzenia: - Jak najbardziej żal, bo jednak się lepiej jechało z tym. No, ale też jeździłem trochę po Wrocławiu, zanim założyli te całe liczniki. Myślę, że bardziej było miasto zakorkowane i gorzej się jechało. Upłynniło ruch po prostu. 

W czerwcu 2014 roku uczył się nadal...

- Żaden sekundnik nie zalega w naszym magazynie. Wszystkie są przewieszone w inne miejsca - mówi Ewa Mazur, rzeczniczka Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, która nie wierzy w magiczną moc sekundników.

Sonda

Które rozwiązanie jest lepsze dla kierowców?

Ta sonda już się zakończyła.
ITS
5%
Sekundniki
81%
Nie widzę różnicy, bo i tak są korki
4%
Oba spełniają swoje zadanie
10%

Ewa Mazur, ZDiUM: - Absolutnie nie można traktować tych sekundników kołowych jako urządzeń, które poprawiają płynność ruchu czy wręcz przyspieszają przejazd na danym odcinku drogi, absolutnie nie. 

Ewa Mazur rozumie jednak przyzwyczajenia kierowców. Wyświetlacze czasu musiały być jednak zlikwidowane ze skrzyżowań, na których światła działają w systemie akomodacyjnym, czyli w zmiennym rytmie, np. zależnym od pojazdów komunikacji miejskiej. Ryszard Kowalski, taksówkarz z kilkudziesięcioletnim stażem, wie jednak swoje: - Nie wiem, czemu to likwidują. Ktoś za to pieniądze wziął. Przecież tego szewc nie robił. 

Błażej Trzcinowicz, kierownik projektu ITS w magistracie: - To sobie wyobraźmy, co ten sekundnik by wyświetlał. Na przykład byłaby sekwencja taka: 6, 5, 4... ale następne byłoby 16,15,14... Byłoby to bardziej zaburzenie naszej decyzyjności jako kierowców, niż sprzyjanie temu, żeby upłynniać ruch. 

Zdaniem Trzcinowicza połączenie dwóch systemów nie ma sensu i byłoby niebezpieczne, ale kolejne wyświetlacze nie będą już zdejmowane. W najbliższym czasie rozbuduje się za to ITS. Miasto dostało pieniądze na ponad sto tablic, które na przystankach tramwajowych wyświetlą realny czas przyjazdu pojazdu. Magistrat zamontuje także 10 czujników hałasu, które również dostarczą dodatkowych informacji o trudnieniach. Jednak realne korzyści z ITS widać już teraz - dodaje Trzcinowicz: - Wakacyjne rozkłady jazdy konsumowały już pierwsze takie oszczędności, które już ITS przynosił. Na przykład w skali całej linii, która jedzie od pętli do pętli powiedzmy 48 minut, teraz jest na 42-40 minut.

Gorzej z kierowcami, którzy ustępując przejazdu tramwajom wpatrują, albo raczej wpatrywali się w magiczne sekundniki. Wtedy jest za to czas na refleksje i własne spostrzeżenia...

Piotr Pietraszek
Piotr Pietraszek
Radio Wrocław
Niezadowoleni kierowcy, zdenerwowani pasażerowie, korki oraz spóźniające się nagminnie autobusy i tramwaje. Ot, wrocławski komunikacyjny dzień powszedni. Było tak zarówno w czasach większej liczby wyświetlaczy czasu na skrzyżowaniach w centrum miasta oraz w nowej epoce sytemu ITS. Wyświetlacze chwalone są niemal przez wszystkich, inteligenty system krytykowany jest z każdej strony, a korki jak były tak są. Nie zmieni tego żaden komputer ani licznik. 7 km/h więcej, o których mówią badania, to prędkość właściwie nieodczuwalna. Skąd więc przekonanie o skutecznym działaniu wyświetlaczy czasu na skrzyżowaniach? Chyba stąd, że jak stwierdził ostatnio jeden z kierowców - "stanie przed licznikiem z płynnie zmieniającymi się cyferkami - uspokaja". I trudno się z tym nie zgodzić. Wiadomo, kierowca spokojny - to kierowca lepszy. I bardziej cierpliwy oraz odporny na wszelakie utrudnienia i opóźnienia w ruchu. Poszedłbym dalej - i zainspirowany uspokajającym kiedyś z telewizyjnych ekranów Anatolijem Kaszpirowskim - wzbogaciłbym jeszcze taki licznik o opcję audio. - "9, 8, 7...jesteś zrelaksowany, 6,5,4..wciśnij sprzęgło, 3,2...wrzuć jedynkę...1,0..ZIELONE!" Byle tylko nie usnąć na skrzyżowaniu od nadmiaru tego spokoju.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~RysiekK
2014-08-30 18:58:19
z adresu IP: (87.207.xxx.xxx)
Ocena: 0
Prawdziwa płynność wymaga podejmowanie decyzji szybciej-wolniej w znacznej odległości od przeszkody, a to wymaga dobrze widocznych liczników. Jak wyglądałoby to z pozycji ecodrivera pokazałem na animacji "ecodriving with use of time counters" na JuTubie
~RysiekK
2014-08-30 18:55:28
z adresu IP: (87.207.xxx.xxx)
Ocena: 1
Po primo założenie : należy dążyć do płynności całkowitej a to wymaga dostarczenia kierującym informacji o czasie a to AUTOMATYCZNIE oznacza ż odmierzacze (czytelne z daleka ) być powinny . Po drugo system tzw ITS który w nagły sposób zmienia czas trwania fazy aktualnej z definicji tą płynność zaburza, więc jest niedopuszczalny i w zadnym wypadku nie można go nazwać inteligentnym. Aby na taka nazwę zasługiwał powinien optymalizować w większej czasoprzestrzeni czyli z większym wyprzedzeniem czasowym i na podstawie obserwacji ruchu obszaru większego niż okolice jednego skrzyżowania. Wtenczas nie będzie sprzeczności z licznikami
~MARUDA
2014-08-28 15:35:49
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 5
Luuuuuuuuuuuuz marudy, a gdzie Wam się tak spieszy? :)
~Wrockanin
2014-08-28 13:25:56
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 1
Oczywiście po staromagistracku "Niedasie". To nie można obok sekundnika dodać dodatkowego wyświetlaczu, które wyświetli się przewijając np. "cykl przesunięty ze względu na pojazd komunikacji zbiorowej +10s". To jest pomysł wymyślony w 10s właśnie. To ile by się dało wymyślić przez tydzień roboczy specjalistom, gdyby takowi pracowali w wydziale transportu.
~eLeL
2014-08-28 13:16:23
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 6
ITS problem 1: nieprzewidywalność dla uczestników ruchu - co stwarza zaskakujące i potencjalnie niebezpieczne sytuacje (zapala się zielone które normalnie trwa 10s, a dzięki ITS gaśnie po 2s bo nadjeżdża uprzywilejowany). ITS problem 2: uprzywilejowanie tylko tramwajów i to tylko ex-Plus, przy tym blokowane są tramwaje zwykłe i autobusy (szczególnie poszkodowane, bo traktowane na równi z głównym "złym" czyli samochodem osobowym) ITS problem 3: zablokowanie kierunku ruchu równoległego z uprzywilejowanym dla innych uczestników ruchu (po polsku: ex-Plus jedzie prosto, autobus jechać prosto już nie może) ITS problem 4: bezwładność (system włącza czerwone żeby przepuścic ex-Plusa na długo wcześniej niż jest to w ogóle potrzebne) ITS problem 5: myślenie "tu i teraz" - system nie jest w stanie przewidzieć że opóźnienie włączenia wolnego przejazdu dla tramwaju o 2-3s dałoby pełny cykl dla kierunku jazdny zbieżnego z tramwajem i przez to nie blokowałoby innych uczestników ruchu. ITS problem 6: system preferuje bezruch "na wszelki wypadek", bardzo często na całym skrzyżowaniu jest czerwone, dla wszystkich (w tym pieszych), niezależnie od kierunku ruchu - bo dopiero za chwilę dostojnie nadjedzie ex-Plus
~WA1
2014-08-28 13:07:57
z adresu IP: (93.154.xxx.xxx)
Ocena: -6
Płatny wjazd do centrum dla obcych tablic rejestracyjnych i problem z bańki!!!!
~amenhotep1
2014-08-28 12:08:02
z adresu IP: (31.61.xxx.xxx)
Ocena: 1
Czy nie można zrobić hybrydy i połączyć rozwiązań takich jak sekundniki (płynny start spod świateł dla samochodów) z ITS (rozsądne, a nie bezwzględne pierwszeństwo dla komunikacji miejskiej) z licznikami zielonej fali jakie są w Katowicach (startując ze świateł za kilkadziesiąt metrów mamy wyświetlacz pokazujący maksymalną dopuszczalną prędkość, z jaką należy jechać, aby na następnym skrzyżowaniu trafić na zieloną falę, np.: 40 km/h)? Pytanie retoryczne oczywiście, bo coś takiego można zrobić. Jak urzędnicy z magistratu nie potrafią zrobić obliczeń to ja im pomogę, bo właśnie zaliczyłem maturę z matematyki na 5 :)
~ubu król
2014-08-28 11:13:25
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 3
Kiedy zna sie czas cykli (sekundniki), można Spokojnie Przejechać Zieloną Falą bez szaleństw.. ITS zmienia cykl jak chce.. zielona fala jest możliwa z gazem do dechy lub motocyklem szybkim lub jak sie bedzie wlokło 10km/k a tak naprawdę jest nie do przewidzenia. ITS zatrzymuje potok aut, by jedno wpuścić bez czekania.. OŚ most Grunwaldzki - Szczytnicki była do przejechania na zielonej fali.. Obecenie nie ma mocnych by za rondem dojechać na zielone. a jak sie ruszy na małym Olrenie przed mostem to obowiązkowo zaraz sie zatrzyma na czerwonym (kiedys przejeżdżało się płynnie)
~grzeniu
2014-08-28 10:47:19
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 0
its i sekundniki przecież można to pogodzić w jednym systemie stworzyć hybrydę systemów wystarczyło by informować kierowców że mają wiecej niz np 10 sekund do zmany świateł taka wolna sugestia
~kier
2014-08-28 10:32:22
z adresu IP: (212.127.xxx.xxx)
Ocena: 8
its to porażka i największa bzdura, szkoda tylko, że tak kosztowna (100 mln zł)
~normalny
2014-08-28 10:06:04
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 4
To chyba oczywiste, że im dalej od centrum, tym szybciej. Gdyby było odwrotnie, czyli w centrum sekundniki, na obrzeżach ITS, prędkość byłaby jeszcze wyższa, a w centrum niższa.
~krz
2014-08-28 10:04:19
z adresu IP: (62.87.xxx.xxx)
Ocena: 1
Powinni takie sekundniki stawiać też dla pieszych, żeby zdążyli się przygotować do sprintu i nie przegapili 5-sekundowego zielonego światła.
~Piotru
2014-08-28 09:46:30
z adresu IP: (87.206.xxx.xxx)
Ocena: -3
Ehhh ITS ma jedną wadę. Jak się jedzie to człowiek nie narzeka i nawet o nim nie myśli a jak już stanie na chwilę w korku to wszystko przez ITS. Polski tok myślenia ITS = wszędzie na każdym skrzyżowaniu zielone światło. "Ja jestem królem i ITS ma mi zapalić zielone żebym nie stał w korku" - typowy kierowca polaczek.
~Pawcio
2014-08-28 08:30:23
z adresu IP: (46.170.xxx.xxx)
Ocena: 8
Ten ITS to gówno, człowiek stoi w korku na czerwonym świetle i się denerwuje dlaczego cały czas ma czerwone gdy na innej drodze na danym skrzyżowaniu nie ma od dłuższej chwili żadnego auta a tam cały czas pali się zielone. System nie działa.
Reklama