DRJ: Dożynki w Kłodzku

Tomasz Sikora | Utworzono: 2014-08-31 17:46 | Zmodyfikowano: 2014-08-31 18:03
A|A|A

Było ekologiczne jadło z obu krajów (redakcja kupiła ser podpuszczkowy i zajada się nim w newsroomie), były dożynkowe zwyczaje nasze i Czechów, byli rycerze, górale, Lajkonik z Karkowa i Blue Cafe też się zjawiło ale to na finał. By nie było zbyt cicho nad całością czuwała Pani Pogoda i obficie wszystko zlała deszczem. Ważne że w czasie żniw nie padało, teraz już może do woli.

Sierpień i wrzesień to czas dożynek. W tym roku z powodu rosyjskiego embarga czas szczególnie nerwowy - bo cóż z tego, że pogoda była łaskawa i drzewa owocowe obrodziły, jak przez ostatnie lata nigdy - jeśli teraz jest problem ze sprzedażą tego całego bogactwa?

To problemy codzienności - ale dożynki to moment, gdy rolnicy mogą głębiej odetchnąć. To symboliczne podsumowanie rocznej pracy w sadach i polach. - Moment, gdy można spojrzeć za siebie i być dumnym - tak tłumaczą sami rolnicy, dodając: na zmartwienia przypada inny czas, dożynki to moment radości.

Dożynki odbywają się w kilkudziesięciu miejscowościach Dolnego Śląska - ale szczególne były te w gminie Kłodzko. Warto było przyjechać by poznać - poza zwyczajami polskich rolników - także te z drugiej strony granicy. To nie tylko dożynki ale też Polsko-czeski Festiwal smaków i tradycji.

„Festiwal polsko–czeskich smaków i tradycji" – to Święto Plonów , które objął prezentację polskich i czeskich produktów ludowych, kulturowych oraz kulinarnych z udziałem naszych i czeskich lokalnych producentów, artystów, twórców ludowych, rękodzielników i zespołów ludowych.

Podczas festiwalu - na dożynkach to tak zwany "musik" - zostały zorganizowane konkursy na wieniec pogranicza i chleb pogranicza. Co istotne, swoje dzieła i wypieki przygotowali zarówno mieszkańcy z Polski jak i Czech. Warto było stawić się już o 13, bo podczas uroczystości wszyscy turyści byli częstowani wypiekami.

Poza tym na gości czekał ogrom stoisk promujących produkty lokalne- z miodami wypiekami a nawet rękodziełem i produktami lokalnymi.

Na scenie po części oficjalnej odbyła się prezentacja i ośpiewanie wieńców dożynkowych przez koła gospodyń wiejskich. Nagrodzone zostały „Najbardziej Aktywne Sołectwa Gminy", - tym razem najpiękniejszą wsią gminy okrzyknięto Żelazno, a jego Sołtyskę - Najlepszą, choć śmiało można było do kompletu wręczyć też tytuł Najpiękniejszej. Rozstrzygnięto plebiscyt na gospodarstwo roku oraz wręczono nagrody w konkursach na chleb pogranicza i wieniec pogranicza. Po zakończeniu wręczania nagród i odznaczeń na scenie występowały zespoły ludowe, wykonawcy indywidualni z Polski i Czech, zespoły muzyczne reprezentujące różne style. Na scenie dożynkowej w przerwie pomiędzy koncertami wręczono nagrody za najładniejsze stoisko podczas festiwalu.

Na zakończenie odbył się wieczorny muzyczny koncert "gwiazdy wieczoru". Tą gwiazdą w tym roku był znakomity zespół "Blue Cafe".

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama