Tragiczna pomyłka: Pacjentowi wycięto zdrową nerkę

Elżbieta Osowicz, Przemysław Gałecki, JK | Utworzono: 2015-05-14 11:02 | Zmodyfikowano: 2015-05-14 12:58
A|A|A

Na zdjęciu Romuald Zdrojowy i prof. Piotr Szyber (fot. Justyna Kościelna)

Tragiczna pomyłka w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu przy ul. Borowskiej. Dwa dni temu lekarze wycięli pacjentowi zdrową nerkę. 57-letni chory był operowany z powodu nowotworu. Teraz czekają go kolejne niebezpieczne zabiegi. - To błąd w sztuce lekarskiej, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Winę ponosi lekarz, który operował. Nie mniej jednak przyczyny tego błędu są złożone, także m.in. systemowe, czyli związane z pakietem onkologicznym. Pacjent szybko trafia na leczenie, ale może to skutkować niezbyt dokładną dokumentacją. W tym przypadku - ponieważ guz był duży, starano się jak najszybciej go zoperować i doszło do fatalnej pomyłki - mówi prof. Piotr Szyber, szef Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej w USK.

Szef kliniki urologii prof. Romuald Zdrojowy szykuje się do naprawienia błędu. Pierwszy wariant zakłada próbę usunęcia nowotworu z chorej nerki, co jest skrajnie trudne:

Jeśli to się nie uda, trzeba będzie szukać dawcy. W tym czasie chory będzie dializowany. - Pacjent został od razu poinformowany o błędzie i o proponowanych rozwiązaniach, wyraził na nie zgodę i wie o skutkach, które mogą za sobą nieść - mówi prof. Szyber. Zdrowej, wyciętej nerki nie można było wszczepić ponownie, bo zaraz po zabiegu trafiła do formaliny. - Poza tym inaczej wycina się nerkę do przeszczepu, a inaczej, gdy się ją usuwa, np. z powodu nowotworu - wyjaśnia prof. Zdrojowy.

Piotr Szyber podkreśla, że choć pomyłka jest fatalna w skutkach, to nie jest niczym nadzwyczajnym i do podobnych sytuacji dochodzi na całym świecie. Dodaje też, że operację przeprowadzał świetny, bardzo znany lekarz o długim stażu pracy. - Może zgubiła go rutyna, może pośpiech - mówi. Chirurg został już zawieszony. - Jest w fatalnym stanie, bardzo przeżywa to, co się stało - przyznają pracownicy szpitala. Powołano już komisję, która bada sprawę. Postępowanie sprawdzające prowadzi też prokuratura.

OŚWIADCZENIE SZPITALA

We wtorek 12 maja w USK doszło do błędu medycznego. Lekarz operator podczas usuwania guza nerki u 57-letniego mężczyzny zamiast chorego narządu usunął zdrowy.

W celu ustalenia przyczyn zdarzenia została powołana wewnętrzna komisja ds. wyjaśnienia sprawy i przeanalizowania realizacji procedur. Po zebraniu dodatkowych danych o przebiegu zdarzenia niezwłocznie poinformujemy prokuraturę.

Sprawa została zgłoszona do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Dolnośląskiej Izby Lekarskiej. Do czasu zakończenia wyjaśnienia okoliczności zdarzenia członkowie zespołu operującego zostali zawieszeni w wykonywaniu zabiegów medycznych.

Działania szpitala są teraz skoncentrowane na zminimalizowaniu szkód zdrowotnych pacjenta oraz wyeliminowania ryzyka wystąpienia podobnych zdarzeń w przyszłości. Pacjent został niezwłocznie poinformowany o zdarzeniu oraz o dalszym postępowaniu. Chory będzie ponownie operowany w poniedziałek po odpowiednim przygotowaniu, celem zabiegu będzie zachowanie funkcji nerki.

Monika Kowalska
rzecznik prasowy
Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego
we Wrocławiu


POSŁUCHAJ RÓWNIEŻ: "Błąd ludzki" - chirurg pomylił nerki

Tak w 2010 roku lekarze z wrocławskiej kliniki przy ul. Borowskiej tłumaczyli nieudane przeszczepy. Chodzi o dwóch pacjentów. Najważniejsze, że nic się im nie stało, chociaż przeszli dwa zabiegi i muszą nadal czekać na nowy organ. - W dobrym stanie zostali już wypisani do domu - tłumaczy profesor Piotr Szyber:

Chirurg i pielęgniarka asystująca przy zabiegu w klinice przy ul. Borowskiej zostali ukarani. Ministerstwo Zdrowia uznało, że szpital spełnia wszystkie warunki. Jak tłumaczył wówczas prof. Dariusz Patrzałek z tej kliniki, procedury przeszczepowe zostały zaostrzone:

O pomyłce lekarza napisała wówczas "Gazeta Wyborcza Wrocław".

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~jacek
2016-12-17 02:33:37
z adresu IP: (89.75.xxx.xxx)
Ocena: 0
Proponuję wycięcie półtorej nerki i zostawienie tylko połowy lekarzowi, który nie zastanowił się nad powagą pracy, którą wykonuje. Zwolnienie z pracy to żadna kara, bo lekarzy w Polsce brakuje, więc na pewno natychmiast znalazł kolejną pracę
~WYBORCA
2015-05-21 19:02:17
z adresu IP: (83.28.xxx.xxx)
Ocena: 6
TA BEZTROSKA BIERZE SIĘ Z GÓRY.PO I PSL DAJĄ PRZYKŁAD ŻE UCZCIWA PRACA NIE POPŁACA A NO I BEZKARNOŚĆ DZIŚ JEST PORAŻAJĄCA.WYCIELI ZDROWĄ NERKĘ.PEWNIE BYŁ KUPIEC .
~pPp
2015-05-15 22:49:24
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: -2
Przykra sytuacja dla pacjenta i lekarza :/
~pytania
2015-05-14 22:26:10
z adresu IP: (83.7.xxx.xxx)
Ocena: 6
teraz można spróbować wyciąć guza, bo została jedna nerka, ale wcześniej została wycięta nerka cała. Ciekawe ile NFZ płaci szpitalowi za usunięcie całej nerki, a ile za zabieg na nerce, pewnie mniej, dlatego opłaca się szpitalowi wywalić cały organ .
~ktos
2015-05-14 20:06:42
z adresu IP: (89.72.xxx.xxx)
Ocena: -2
a gdzie nazwisko lekarza/lekarzy wykonujących zabieg? To nie szpital opowiada tylko konkretni lekarze! Dlaczego nie podacie do publicznej wiadomości do którego lekarza się nie udawać!?
~pacjent
2015-05-14 16:22:04
z adresu IP: (86.45.xxx.xxx)
Ocena: 6
Ewidentna wina pacjenta, bo nie wskazywał podczas operacji własciwej nerki a lekarz pracuje 300, czasem 400 godzin w tygodniu i może był przemeczony.
~Ala40
2015-05-14 16:18:50
z adresu IP: (89.229.xxx.xxx)
Ocena: 4
Ja miałam operację odwarstwienia siatkówki i już na stole operacyjnym pytano mnie , które oko ma być operowane . Nerki też są dwie więc nie pytano człowieka którą wyciąć ? Po co oskarżać pakiet onkologiczny i brak dokumentacji jeżeli tu chodzi o zwyczajny bałagan . Chyba są jakieś procedury , których należy przestrzegać przed operacją ?
~czujneoko
2015-05-14 15:49:14
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 5
Trafne zdjęcie nieświadomie daliście. Na górze - dumny napis: "UNIWERSYTECKI SZPITAL KLINICZNY" - Na dole - rzeczywistość: ....KASA, KASA, KASA, KASA.... :) No i ta super fura ze szmacianym dachem na dole....aby wiadomo było na co ta KASA idzie. Jeden obraz zastępuje 1000 słów. Brawo. :) No to odliczamy czas do zdjęcia tego zdjęcia ... jest 15.47....start.
~zecer
2015-05-14 15:15:06
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 9
Jedno proste pytanie. "Czy przy tej operacji brali udział ci sami chirurdzy, którzy pomylili się podwójnie 4 lata temu? Tak czy nie? " Zna ktoś odpowiedź?
~odszkodowanie
2015-05-14 15:15:00
z adresu IP: (194.11.xxx.xxx)
Ocena: 3
ja bym uderzal do adwokata o odszkodowanie na 10 grubych baniek. P.S. Mam nadzieje ze lekarze uratuja jego zycie, pomimo faktu, ze pozniej on oskarży ich szpital na gruba kase
~ryhor
2015-05-14 15:06:10
z adresu IP: (213.216.xxx.xxx)
Ocena: 0
Kiedy wreszcie takimi przypadkami zajmie się prokuratura, a szpitale zabulą potężne odszkodowanie ???
~eNDe
2015-05-14 14:18:03
z adresu IP: (82.143.xxx.xxx)
Ocena: 13
"operację przeprowadzał świetny, bardzo znany lekarz" Jak taki znany, to może dać go poznać opinii publicznej, niech ewentualni przyszli pacjenci wiedzą z kim mają do czynienia.
~jak
2015-05-14 14:12:27
z adresu IP: (31.178.xxx.xxx)
Ocena: 2
jak mnie ostatnio zabierała karetka to przez całą drogę powtarzałam ratownikom "Tylko nie na Borowską!! " :D
~kaja
2015-05-14 14:11:11
z adresu IP: (31.178.xxx.xxx)
Ocena: 4
znowu syf na Borowskiej !! Kiedy ktoś wreszcie zajmie się tym przybytkiem?
~krys
2015-05-14 13:19:45
z adresu IP: (123.2.xxx.xxx)
Ocena: 3
madra propozycja . gratuluje
~Magda
2015-05-14 12:00:40
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 5
a może tak odpowiedzialni za tę sytuację się zgłoszą na dawcę zdrowej nerki dla pacjenta?
~Supernova
2015-05-14 11:43:28
z adresu IP: (109.207.xxx.xxx)
Ocena: -11
Jeżeli zapłacimy lekarzom więcej za ich pracę, będą lepiej pilnować tego co robią - wszystko w tym temacie;)
~maciek
2015-05-14 11:37:56
z adresu IP: (62.87.xxx.xxx)
Ocena: 15
mają rozmach skurwisyny
~iza
2015-05-14 11:34:59
z adresu IP: (89.228.xxx.xxx)
Ocena: 11
koszmar
~???
2015-05-14 11:20:58
z adresu IP: (87.105.xxx.xxx)
Ocena: 14
Na Borowską lepiej nie trafić :( NIGDY !
~aftys
2015-05-14 11:17:04
z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Ocena: 13
Lekarze biorący udział w zabiegu powinni zapłacić mu, o ile miejmy nadzieje przeżyje, po milionie złotych albo i więcej. Tak żeby człowiek mógł do końca życia odpoczywać i dbać o swe zdrowie.
~menagier
2015-05-14 11:15:48
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 4
Z dziennikarskiego obowiązku przypomnieć należy, że to już kolejna dyskwalifikująca pomyłka z nerkami w tle... w tym świetnie zarządzanym szpitalu. W 2010 roku też się pomylili... ciekawe czy to ci sami lekarze? "Tragiczna pomyłka w Akademickim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu – w czasie operacji lekarz przeszczepił niewłaściwe nerki. Pacjentów – kobietę i mężczyznę – udało się uratować, ale muszą czekać na kolejny przeszczep. Szpital zawiesił przeszczepy na czas wyjaśnienia sprawy."
Reklama