Pożar w Ilpei: Twardogóra utrzyma produkcję i zatrudnienie

Maja Majewska, Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2015-08-13 07:19 | Zmodyfikowano: 2015-08-13 07:22
A|A|A

mojaolesnica.pl

AKTUALIZACJA 11:00

Zakład podejmie produkcję, na razie nie ma mowy o zwolnieniach, a w pomoc angażuje się wałbrzyska strefa ekonomiczna - to pierwsze ustalenia po pożarze fabryki uszczelek w Twardogórze.

Ma być pomoc wałbrzyskiej strefy ekonomicznej oraz miasta - trwają ustalenia co do losów fabryki uszczelek w Twardogórze. Dziś w nocy po raz drugi w ciągu ostatnich 3 tygodni wybuchł tam pożar. Z ogniem walczyło 36 jednostek straży. Straty są ogromne choć wciąż jeszcze nieoszacowane.

W zakładach zatrudnionych jest 650 osób. Jak mówi burmistrz Twardogóry Zbigniew Potyrała władze poszkodowanego zakładu są zdeterminowane do tego, by utrzymać produkcję i zatrudnienie. Być może maszyny ruszą jeszcze dziś, produkcja odbywałaby się ma w tej hali, która ocalała. Ta, która spłonęła ma być odbudowana i to być może przez wałbrzyską specjalną strefę ekonomicznej, na terenie której zakład stoi. - Prowadzimy rozmowy w tej sprawie - mówi nam Anna Ziarko z Invest Parku. Strefa postawiłaby nowy budynek, a firma potem lizingowałaby go. Część pracowników, około 50 osób, już po pierwszym pożarze dostało zatrudnienie w fabrykach koncernu w Turcji i we Włoszech. Niewykluczone, że na pracę za granicą czasowo zdecydują się też inni pracownicy. 14 sierpnia o godzinie 11.00 właściciel zakładów oraz władze Twardogóry zwołują konferencję prasową, na której ma być zaprezentowany szczegółowy plan ratunkowy dla zakładu. 

6:30

Trwa dogaszanie pogorzeliska na terenie zakładów produkujących uszczelki w Twardogórze. Na miejscu pracuje 10 zastępów straży pożarnej. Ogień w hali produkcyjnej pojawił się wieczorem. Obiekt doszczętnie spłonął. Nikt nie ucierpiał, ale straty są bardzo poważne. Strażakom udało się zapobiec przeniesieniu płomieni na sąsiednie budynki.

Więcej zdjęć na mojaolesnica.pl

23:00 

36 zastępów straży pożarnej od kilku godzin gasi ogromny pożar zakładu produkcyjnego w Twardogórze na Dolnym Śląsku. Komenda wojewódzka we Wrocławiu informuje, że nikt nie został poszkodowany. Ogień pojawił się po godzinie 21, jedna z hal doszczętnie spłonęła, ale w tej chwili płomienie nie zagrażają już innym budynkom.

- Hala w której powstał pożar uległa spaleniu, nie udało jej się uratować. Na szczęście nikt nie zginął, nikomu nic się nie stało. Udało się nie dopuścić do przerzucenia ognia na sąsiednie obiekty -  mówi młodszy brygadier Romuald Białowąs.

Na miejscu jest też policja. Przyczyna pojawienia się ognia nie jest znana, kilka tygodni temu w tym samym zakładzie płonęła inna hala. Firma zajmuje się produkcją uszczelek do pralek i lodówek.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama