FIBA Europe Cup: wygrana Turowa, porażka Śląska

Piotr Pietraszek | Utworzono: 2015-11-04 22:23 | Zmodyfikowano: 2015-11-04 22:26

PGE Turów odniósł drugie zwycięstwo i został samodzielnym liderem grupy I. Wicemistrzowie Polski w spotkaniu z Heliosem nie zachwycili skutecznością, ale na szczęście ich rywale pod tym względem także nie prezentowali się lepiej. Generalnie oba zespoły miały tego dnia olbrzymie problemy z trafianiem do kosza, gospodarze nawet z linii rzutów wolnych (zaledwie 50% skuteczności).

Zgorzelczanie dominowali, ale grali nierówno. W trzeciej kwarcie zespół Piotra Ignatowicza miał 8 punktów, by po kilku nieudanych akcjach oddać inicjatywę rywalom. Losy spotkania rozstrzygnęły się w 36 minucie, gdy na tablicy wyników widniał rezultat 48:48. Rzut z wyskoku Filipa Dylewicza zapoczątkował serię Turowa. Goście zdobyli 10 punktów, tracąc tylko 2 i w takich właśnie okolicznościach przypieczętowali swój sukces w Słowenii. Najlepszy w szeregach zwycięzców Dylewicz zakończył spotkanie z bilansem: 13 punktów, 7 zbiórek i 3 asyst.

Helios Suns Domzale - PGE Turów Zgorzelec 50:58 (12:14, 10:14, 22:13, 6:17)

Helios: Robertson 19, Zagorac 9, Atanacković 6, Cakarun 6, Cohn 4, Mocnik 4, Lelić 2, Bjelić 0, Korosec 0.

PGE Turów: Dylewicz 13, Dillon 12, Tatum 11, Kostrzewski 10, Harris 6, Novak 4, Niedźwiedzki 2, Krestinin 0, Karolak 0.

Pierwszej porażki w rozgrywkach FIBA Europe Cup doznali koszykarze z Wrocławia. O porażce Śląska w Bratysławie przesądziła słaba gra po przerwie. Po dwudziestu minutach podopieczni trenera Uvalina remisowali z wicemistrzem Słowacji 46:46 i mieli realne szanse na dobry wynik. Stracili je w ciągu 6 minut trzeciej kwarty, Rywale zdobyli w tym czasie aż 23 punkty, Śląsk tylko 7.

16-punktowej straty goście nie zdołali odrobić, choć w 33. minucie przegrywali już tylko 69:71. Wrocławianom nie pomógł rekord strzelecki Brandona Heatha. Amerykanin zapisał na swoje konto aż 27 punktów. Jeszcze skuteczniejszy był bowiem lider gospodarzy - Radoslav Rancik, który zdobył 31 punktów i zanotował 10 zbiórek.

Kluczowe okazały się inne statystyki. Inter miał 30 asyst, Śląsk o połowę mniej. Wrocławianie popełnili ponadto w tym spotkaniu aż 23 straty, po których rywale zdobyli 28 punktów.

Inter Bratysława - WKS Śląsk Wrocław 96:81 (25:28, 21:18, 25:13, 25:22)

Inter: R. Rancik 31, M. Rancik 20, Milosević 16, Rakić 10, Kuffa 6, Mrvis 6, Bilik 5, Bannister 2, Janković 0, Bulatović 0.

WKS Śląsk: Heath 27, Smith 15, Williams 15, Sutton 10, Chanas 6, Jankowski 5, Kulon 3, Stawiak 0, Madden 0.


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.